Na osiedlu Władysława Jagiełły w Poznaniu nieznany mężczyzna zaatakował psa gazem. Moment zdarzenia zarejestrowała kamera sklepu, przed którym pupil czekał na swojego właściciela. Zwierzę po ataku może stracić wzrok, jego właściciel szuka sprawcy i ostrzega, że mężczyzna prawdopodobnie już wcześniej znęcał się nad zwierzętami.

REKLAMA

We wtorek w godzinach wieczornych poznaniak udał się na spacer ze swoim psem, przy okazji wszedł do osiedlowego sklepu, na kilka minut zostawiając psa pod wejściem.

Po powrocie zauważył, że jego pupil dziwnie się zachowuje:

"Od razu poznałem, że mój pies został zagazowany, bo oblizywał, przecierał i mrużył oczy, a na ziemi były trzy stróżki od gazu, które specjalnie dotknąłem palcem i wtarłem w twarz, by się upewnić" - napisał mężczyzna w mediach społecznościowych.

Na udostępnionym nagraniu z kamer widać zakapturzonego mężczyznę, który uważnie się rozgląda, a kiedy jest pewien, że nikt go nie obserwuje - atakuje psa gazem.

Pies trafił pod opiekę weterynarza, który jednak podejrzewa u niego uszkodzenie źrenic. Jeśli obawy lekarzy się potwierdzą, zwierzę będzie stopniowo tracić wzrok.

Jak informuje Onet: o sprawie wie poznańska policja, ale czeka na zgłoszenie się właściciela i złożenie przez niego zawiadomienia.

Nie mam informacji, aby sprawa miała zostać wszczęta z urzędu - mówi Onetowi podkom. Maciej Święcichowski z biura prasowego wielkopolskiej policji.