Rewelacje byłego funkcjonariusza CBA, świąteczne talony za 231 tysięcy złotych dla urzędników NFZ i jak zarabiać 55 tysięcy miesięcznie - to tylko niektóre tematy piątkowej prasy. W RMF24 przegląd porannych dzienników.

REKLAMA

W "Gazecie Wyborczej" rewelacje byłego funkcjonariusza. W latach 2006-2009 Centralne Biuro Antykorupcyjne podrabiało między innymi dokumenty używane przez agentów podczas tajnych operacji, w tym legitymacje dziennikarskie. Nie wiadomo, do czego dokładnie służyły. Bada to obecne kierownictwo CBA. Jak ujawnia gazecie anonimowy funkcjonariusz, taką legitymację pozyskiwała na przykład osoba z kręgu znajomych danego agenta, gdy dziennikarz ją zostawił albo jako znajomy funkcjonariusza ją wypożyczył.

Google'u, płać!

Europejscy wydawcy prasy nie chcą już, by wyszukiwarki internetowe, takie jak Google, za darmo pokazywały tylko tytuły i fragmenciki ich tekstów - pisze "Gazeta Wyborcza". Sprzeciw budzi to, że nie płacą one wydawcom ani grosza, choć same zarabiają, na przykład na reklamach wyświetlanych podczas wyszukiwania. Wydawcy chcą, by na przykład amerykański koncern Google płacił tantiemy. Projekt ustawy uwzględniającej ten postulat przyjął niemiecki rząd.

Bony dla urzędników NFZ

Aż 231 tysięcy złotych pójdzie na świąteczne talony dla urzędników Narodowego Funduszu Zdrowia - alarmuje z kolei "Fakt". Po bony wyciągnęły ręce także lokalne oddziały Funduszu - w tym zachodniopomorski, który zamawia dla swoich urzędników 222 talony za łączną kwotę 103,2 tysiąca złotych. "Szkoda, że Fundusz nie jest tak hojny, gdy w grę wchodzi zdrowie najmłodszych pacjentów" - dodaje tabloid.

Nie masz pracy? Wstąp do partii

"Fakt" radzi także, jak zarabiać 55 tysięcy miesięcznie. "Nie trzeba być geniuszem, ale działaczem rządzącej partii" - zapewnia gazeta. Podaje przykład ministra Aleksandra Grada, który przez lata rozsadzał po stołkach działaczy PO i krewnych, a teraz sam zarabia tej wysokości fortunę. "I nie obchodzi go, że przez partyjne kumoterstwo nawet dobrze wykształceni młodzi Polacy lądują na bezrobociu" - komentuje dziennik.