Polska służba zdrowia - choć wydaje się to niemożliwe - może przynosić zyski. Przykład? Dolnośląskie Centrum Diagnostyki Medycznej. Placówka nie dość, że nie ma długów i zarabia na siebie, to jeszcze planuje inwestować w rozwój grube miliony.

REKLAMA

Na czym polega tajemnica sukcesu tej największej w mieście przychodni, której właścicielem jest samorząd? Wystarczy przychodnię potraktować jak własną prywatną firmę i zastosować w niej reguły panujące w biznesie.

Zakład opieki zdrowotnej, chociaż funkcjonuje w innej dziedzinie jest takim samym przedsiębiorstwem jak każde inne. To Centrum w tym roku przyniesie kilkaset tysięcy zysku. Zysku liczonego tak jak w każdej firmie. Ten zysk oczywiście będzie inwestowany, bo jest to normalna firma – mówi szef DOLMEDU Marek Moszczyński.

Szef Centrum przekształcił je w spółkę akcyjną i w przyszłym roku planuje wejść na giełdę. Ta operacja ma przynieść potężny zastrzyk gotówki - 20 mln zł. Plan rozbudowy centrum jest już gotowy