W niedługim czasie rozpoczną się prace nad nową ustawą o Trybunale Konstytucyjnym - zapowiedział szef sejmowej komisji sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz (PiS). Dodał, że na spotkaniu z Komisją Wenecką reprezentował stanowisko całego parlamentu.

REKLAMA

Piotrowicz i szef sejmowej komisji ustawodawczej Marek Ast (PiS) spotkali się po południu z przebywającymi z dwudniową wizytą w Polsce przedstawicielami Komisji Weneckiej - ciała doradczego Rady Europy. KW pracuje obecnie nad projektem opinii na temat nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, z lipca tego roku. Opinia ma zostać przyjęta na plenarnym posiedzeniu Komisji w Wenecji 14 października.

Odnośnie samej ustawy (o TK - PAP), to z mej strony padło zapewnienie, że zarówno postulaty opozycji, jak i Komisji Weneckiej, zostały zasadniczo zrealizowane, a pewne modyfikacje również nastąpią podczas prac nad przyszłą ustawą o Trybunale Konstytucyjnym - powiedział Piotrowicz po spotkaniu.

Podkreślił, że lipcowa ustawa o TK miała przede wszystkim na celu "rozwiązanie konfliktu politycznego". Dodał, że bazuje ona na "niekwestionowanej przez nikogo" ustawie z 1997 r. Mieliśmy wtedy świadomość niedoskonałości niektórych zapisów, ale świadomie ich nie zmienialiśmy, by nie dawać powodów do niepotrzebnej dyskusji - dodał.

Dziś, w oparciu o raport ekspertów, przygotujemy nową ustawę, która będzie realizowała również i postulaty Komisji Weneckiej - powiedział poseł PiS. Pytany przez dziennikarzy, kiedy można spodziewać się nowej ustawy, powiedział: Nie wiem, w najbliższym czasie, mam nadzieję. Na razie trwają prace eksperckie. Myślę, że w niedługim czasie rozpoczną się prace legislacyjne w Sejmie.

Piotrowicz relacjonował ponadto, że przedstawił reprezentantom Komisji Weneckiej raport opracowany przez zespół ekspertów ds. problematyki Trybunału Konstytucyjnego, który pracował pod kierownictwem prof. Jana Majchrowskiego.

Podkreślałem to, że oczekiwania społeczne wiążą się z reformą wymiaru sprawiedliwości - powiedział. Informacja jaką w tym zakresie udzieliłem wiązała się z pytaniem, dlaczego po stronie TK opowiadają się dziś środowiska sędziowskie - mówił Piotrowicz.

Dodał, że niektóre środowiska sędziowskie stają rzekomo w obronie TK, a tak naprawdę stoją w obronie tego, aby nic w Polsce się nie zmieniło. By nie został uszanowany demokratyczny werdykt suwerena. Naród oczekuje zmian, a dziś okazuje się, kto do tych zmian nie chce dopuścić. Szkoda, że wmanewrowano w tę sytuację te instytucje, które powinny być apolityczne i bezstronne - środowiska sędziowskie i TK - powiedział Piotrowicz.

Pytany, czyje stanowisko prezentował z posłem Astem na spotkaniu z Komisją Wenecką, Piotrowicz odparł: "Prezentowałem stanowisko parlamentu". Dopytywany, czy było to stanowisko całego parlamentu, odpowiedział: "Oczywiście, że tak".

Na spotkanie z KW przyszły też posłanki Nowoczesnej: Kamila Gasiuk-Pihowicz oraz Joanna Scheuring-Wielgus. Jednak, jak relacjonowała w rozmowie z dziennikarzami Gasiuk-Pihowicz, Piotrowicz nie zgodził się na ich udział w tej rozmowie. Jak podkreśliła posłanka, członkowie Komisji Weneckiej zdecydowali, że skrócą spotkanie z PiS, aby spotkać się posłami Nowoczesnej. Ostatecznie w spotkaniu tym wziął udział także poseł PO Krzysztof Brejza.

Piotrowicz pytany o to, dlaczego na spotkaniu nie mogło być posłów opozycji, odparł, że odbyło się ono w konwencji, w której z Komisją Wenecką spotkali się wskazani przez marszałka Marka Kuchcińskiego przedstawiciele dwóch komisji pracujących nad ustawą o Trybunale Konstytucyjnym.

Panie posłanki z Nowoczesnej wtargnęły do pomieszczenia, w którym toczyły się rozmowy i zakłóciły przebieg tych rozmów. Postawiły w zakłopotanie przedstawicieli Komisji Weneckiej i wtedy też postanowiono, że owszem Komisja Wenecka spotka się i również z ugrupowaniem opozycyjnym - powiedział Piotrowicz.

Dodał, że podczas spotkania z KW argumentował, iż w obecności Gasiuk-Pichowicz nie będzie możliwe z jego strony merytoryczne odniesienie się do pytań Komisji Weneckiej.

Wiem, w jaki sposób zachowuje się na posiedzeniach komisji pani poseł, a w szczególności, że w zasadzie trudno obok niej głos zabrać. Zazwyczaj chce zdominować całą salę i tak sądzę, że odbyłoby się dzisiaj - powiedział Piotrowicz. Dodał, że zupełnie słusznie znaleziono rozwiązanie, że z Komisją Wenecką opozycja będzie rozmawiać na osobnym spotkaniu.

Według niego, nic nie stało na przeszkodzie, aby posłanki Nowoczesnej umówiły się z delegacją Komisji Weneckiej, by zaprezentować swoje stanowiska.

Szef sejmowej komisji sprawiedliwości podkreślił, że z delegacją rozmawiał z upoważnienia marszałka Sejmu. Zaznaczył, że Komisja Wenecka jest jedynie organem opiniodawczym.

(mpw)