Policja zatrzymała 47-latka, który mimo obowiązujących zakazów wjechał samochodem na płytę Starego Rynku w Poznaniu. Uciekając zniszczył radiowozy.

REKLAMA

/ Mateusz Chłystun / RMF FM
/ Mateusz Chłystun / RMF FM
/ Mateusz Chłystun / RMF FM
/ Mateusz Chłystun / RMF FM
/ Mateusz Chłystun / RMF FM
/ Mateusz Chłystun / RMF FM

Mężczyznę, który swoim porsche wjechał na płytę Starego Rynku w Poznaniu, próbowali zatrzymać najpierw strażnicy miejscy, a potem również policjanci. Bezskutecznie.

Kierowca porsche zaczął uciekać, taranując przy tym dwa radiowozy i samochód straży miejskiej.

Zasuwał tak, że ludzie uciekali we wszystkich kierunkach - powiedział reporterowi RMF FM pan Simon, świadek tego zdarzenia - Jechał przez rynek 80 km/h. Pojawił się radiowóz i on tarasami między restauracjami pędził. Prawie ludzi staranował.

Na szczęście, nikomu nic się nie stało.

Porsche na gdyńskich numerach rejestracyjnych zatrzymało się dopiero na ogrodzeniu pobliskiego parku.

Jak się okazało, kierowca był... trzeźwy.

47-latek został zatrzymany i czeka na przesłuchanie. Poznańska policja apeluje do świadków całego zajścia, by zgłaszali się do komisariatu Stare Miasto.

Mężczyzna może usłyszeć zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym.

(j.)