Posłowie Platformy Obywatelskiej złożyli w Sejmie wnioski o wotum nieufności wobec wicepremier Beaty Szydło oraz szefowej resortu rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej. Motywowali je ich "polityczną odpowiedzialnością" za protest opiekunów osób niepełnosprawnych w Sejmie.

REKLAMA

Poseł PO Mariusz Witczak poinformował na konferencji prasowej, że wnioski trafiły już do Sejmu.

Jego zdaniem, protestujący w Sejmie rodzice osób niepełnosprawnych przedstawili słuszne postulaty i mają prawo oczekiwać wsparcia, widząc, że "rzeka pieniędzy popłynęła do działaczy PiS i ich rodzin". Rząd proponuje gotówkę ministrom, wiceministrom, czy swoim działaczom w terenie, a osobom niepełnosprawnym - daniny rzeczowe w postaci pieluchomajtek czy cewników - podkreślił.

Witczak mówił też, że rząd PO w 2015 r. zabezpieczył w budżecie państwa 657 mln zł na podniesienie świadczenia opiekuńczego do kwoty 1477 zł. Te pieniądze zginęły. Pytamy, gdzie się te pieniądze rozpłynęły i czy one zasiliły fundusze nagród dla PiS? - zaznaczył.

W ocenie posła PO Marcina Kierwińskiego, dyskusja nad wnioskami o wotum nieufności wobec Szydło i Rafalskiej będzie "jedyną formą poważnej dyskusji w parlamencie" na temat problemów osób niepełnosprawnych. Złożyliśmy te wnioski właśnie po to, żeby o tych problemach rozmawiać - dodał.

"Schetyna nie ma Polakom do zaoferowania nic"


Rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek komentując już w piątek zapowiedź złożenia wniosków przez Platformę, powiedziała: "Elżbieta Rafalska jest bardzo dobrym ministrem, a Beata Szydło wicepremierem. Nie ma mowy o ich odwołaniu". Jej zdaniem, szefowi PO Grzegorzowi Schetynie nie chodzi o los niepełnosprawnych tylko o polityczną awanturę.

Schetyna nie ma Polakom do zaoferowania nic. Tylko wnioski o odwołania i o przerwy. Cel - to zdobycie władzy a nie lepszy byt Polski i Polaków. Teraz też nie chodzi mu o los niepełnosprawnych, tylko o polityczną awanturę - podkreśliła.


(mn)