Najprawdopodobniej już na przełomie maja i czerwca do Polski przyjedzie Władimir Putin. Szef rosyjskiego rządu podpisze m.in. porozumienie o dodatkowych dostawach gazu dla Polski, małym ruchu granicznym między Polską i obwodem kaliningradzkim, a także o swobodnej żegludze przez Cieśninę Pilawską.

REKLAMA

Władimir Putin dostał w Davos od Donalda Tuska zaproszenie do przyjazdu do Polski późną wiosną. Pracujemy nad tym, aby taki przyjazd był możliwy - ujawnia "Dziennikowi" zastępca ambasadora Rosji w Warszawie Dimitrij Polianskij. Stosunki między naszymi krajami wyraźnie się poprawiają, rozumiemy się coraz lepiej - dodaje.

W tym tygodniu poleci do Moskwy wiceszef MSZ Andrzej Kremer, aby wizytę Putina przygotować. W marcu jego śladem poleci do rosyjskiej stolicy minister Radosław Sikorski. Polska chciałaby, aby rosyjski premier złożył w Polsce wizytę oficjalną, w trakcie której spotka się z prezydentem i przedstawicielami parlamentu, złoży wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza i spędzi w naszym kraju przynajmniej dwa dni, wyjeżdżając poza Warszawę. Tak uroczysta formuła najlepiej pokazałaby, że w stosunkach polsko-rosyjskich doszło do wyraźnej poprawy.

Polianskij zastrzega jednak, że na razie w Moskwie nie zapadła jeszcze decyzja, czy wizyta Putina w Polsce będzie miała charakter oficjalny, czy też zostanie nadana jej skromniejsza, robocza oprawa.