Nie będzie tymczasowego aresztu dla zatrzymanych w sprawie afery korupcyjnej w górnictwie. Katowicki sąd zastosował wobec podejrzanych dozór policji i poręczenia majątkowe od 50 do 200 tys. zł Podejrzani to: wiceprezydent Zabrza, wcześniej były dyrektor kopalni "Szczygłowice", Adam K. , obecny dyrektor kopalni "Wieczorek" Artur K. oraz były dyrektor kopalni "Staszic"Janusz S. .

REKLAMA

Cała trójka została we wtorek zatrzymana przez ABW. Prokuratura zarzuciła im przyjmowanie łapówek w zamian za preferowanie wybranych firm dostarczających kopalniom usługi i materiały, m.in. specjalistyczne kleje przemysłowe. Według ustaleń śledczych, w latach 2004-2008 Adam K. miał przyjąć 109 tys. zł łapówek, Janusz S. 528 tys. zł, a Artur K. 56 tys. zł.

Prokuratura wnioskowała o ich aresztowanie. Twierdziła, że istnieje obawa matactwa. Sąd uznał jednak, że między podejrzanymi nie ma powiązań.

Prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik w najbliższym czasie planuje rozmowę z wiceprezydentem. Od jej efektów uzależnia ewentualną decyzje w jego sprawie.