Jeszcze w tym tygodniu skończą się kontrole w departamentach podległych wiceministrowi transportu Tadeuszowi Jarmuziewiczowi - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Na razie wiceminister, który łamiąc ministerialne przepisy, spotykał się z wykonawcą drogi, jest na urlopie. W tym tygodniu miał wrócić do pracy.

REKLAMA

Tadeusz Jarmuziewicz w tym tygodniu miał wrócić do pracy. Wszystko wskazuje jednak na to, że urlop zostanie mu przedłużony. Dziś jednak wiceminister ma się pojawić w pracy. Na rozmowę wezwał go minister transportu Sławomir Nowak. Kontrola w departamencie transportu drogowego jeszcze trwa, jeszcze się nie zakończyła. Myślę, że w tym tygodniu będą wnioski pokontrolne i wtedy będziemy w stanie podejmować decyzję. Tam jest trochę zastrzeżeń, ale myślę, że przede wszystkim musimy sobie to wyjaśnić - powiedział minister w rozmowie z RMF FM. Po zakończeniu kontroli o losach Tadeusza Jarmuziewicza zdecyduje premier.

Notatka, która pogrąży wiceministra?

W połowie maja dziennikarka RMF FM dotarła do notatki ws. nieformalnego spotkania wiceministra z przedstawicielami wykonawcy odcinka autostrady A1. "Dziwne" zachowanie Tadeusza Jarmuziewicza opisują szczegółowo pracownicy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Chodzi o prowadzone w restauracji rozmowy na temat budowy odcinka autostrady Świerklany - Gorzyczki, w których oprócz wiceministra uczestniczyli przedstawiciele inwestora, czyli firmy Alpine Bau,oraz lokalne władze. Sprawa jest bulwersująca, bo pracownicy ministerstwa mieli zakaz spotkań towarzyskich z firmami wykonujących inwestycje bez udziału przedstawicieli GDDKiA. Chodziło o to, aby nie osłabiać pozycji ministerstwa w razie ewentualnych procesów sądowych.