Nieznani sprawcy uszkodzili figurę Matki Bożej, znajdującą się we wnęce pomiędzy kościołem ojców kapucynów na ul. Miodowej a gmachem Ministerstwa Zdrowia. Do tego aktu wandalizmu doszło w nocy.

REKLAMA

/ Radek Pietruszka / PAP
/ Radek Pietruszka / PAP
/ Radek Pietruszka / PAP
/ Radek Pietruszka / PAP
/ Radek Pietruszka / PAP

Pieta przewróciła się w lewą stronę, uderzyła w stojący za nią mur i - w wyniku uderzenia - uszkodzona została głowa Maryi.

Nie wiadomo, kto to zrobił i w jaki sposób - powiedział kapucyn o. Gabriel Bartoszewski.

O. Bartoszewski zaznaczył, że nie jest to pierwszy akt wandalizmu. Dwa tygodnie temu ktoś oblał figurę "ciemnym, brzydkim płynem". Ojcowie kapucyni oczyścili figurę, która w nocy znów została uszkodzona. Zakonnicy planują naprawienie zniszczeń. Oddamy ją do konserwacji - poinformował o. Bartoszewski.

Zaznaczył, że klasztor nie zamierza zawiadamiać policji. Nasze doświadczenie wskazuje, że to nic nie da. Dla policji będzie to małe uszkodzenie, mała szkoda i już - powiedział.

Pieta została umieszczona w tym miejscu po wojnie, od tego czasu jest otaczana kultem przez mieszkańców stolicy. Ludzie się tutaj modlą, zapalają świeczki, składają kwiaty - powiedział o. Bartoszewski.

Klasztor ojców kapucynów został ufundowany przez króla Jana III Sobieskiego w 1681 roku jako wotum dziękczynne za zwycięstwo nad Turkami pod Chocimiem. Od 1918 roku przy klasztorze działa jadłodajnia dla bezdomnych, która codziennie wydaje 200 ciepłych posiłków.

(j.)