Były prezydent Lech Wałęsa opublikował na swoich stronach internetowych kolejną partię dokumentów, które dostał z Instytutu Pamięci Narodowej. Tym razem jest to około 300 stron materiałów o wydarzeniach w Stoczni Gdańskiej z sierpnia 1980 r.

REKLAMA

Nie mam nic do ukrycia, więc puszczam wszystko, a potem będę się z tego tłumaczył. Jakbym sprawdzał, to od razu chciałbym porządkować. Tego będzie – według moich obliczeń – około 25 tysięcy kartek. Nie jestem w stanie uporządkować, więc na razie wypuśćmy to wszystko, a potem z tego zrobimy jakąś logikę - powiedział RMF FM Lech Wałęsa.

Pierwszą partię materiałów (500 stron akt) opublikował w czerwcu br. Wałęsa tłumaczył wtedy, że z tymi dokumentami nie zapoznał się w całości i wypuścił je „bez cenzury”, bo nie boi się ich zawartości. Zaznaczył wówczas, że jak „coś” w nich będzie wzbudzającego wątpliwość to się wytłumaczy. Wciąż byłem naciskany, dlaczego nie publikuję, to zamknąłem oczy i puściłem - stwierdził Wałęsa.