W PRL-u Polacy napisali ok. 50 mln skarg, próśb i zażaleń zaadresowanych do władz państwowych - wynika z nowej publikacji IPN. O książce "Problemy wsi w Polsce w latach 1956-1980 w świetle listów do władz centralnych" opowiadała jej autorka Anna M. Adamus.

REKLAMA

Celem badawczym tej pracy było przedstawienie obrazu wsi, rolnictwa, rzeczywistości społecznej i tego w jaki sposób mieszkańcy polskich wsi ją widzieli i o niej pisali. I bardzo szybko okazało się, że to nie jest obraz wsi tylko to są problemy wsi - powiedziała podczas promocji książki dr Anna Maria Adamus, która na co dzień pracuje w Biurze Edukacji Narodowej IPN w Warszawie. Tłumaczyła, że listy kierowane do władz centralnych były głównie skargami, prośbami o pomoc lub zażaleniami, co jako źródło historyczne wykrzywia obraz polskiej wsi przedstawiając ją w negatywnym świetle.

W okresie PRL Polacy - jak zaznaczyła - napisali co najmniej 50 milionów skarg, próśb czy zażaleń zaadresowanych do władz partyjnych i administracji państwowej, gospodarczej oraz do spółdzielczości. A do tej liczby jeszcze należy doliczyć listy, które były kierowane do redakcji popularnych gazet i czasopism. Tylko do "Przyjaciółki" przez 30 powojennych lat to było ponad 3,5 miliona listów - mówiła Adamus.

W listach do władz - jak w soczewce - odbijały się duże i małe problemy realnego socjalizmu. Poruszano w nich różne kwestie polityczne, społeczne i gospodarcze ówczesnej Polski. Dotyczyły one wielu aspektów życia, począwszy od spraw prywatnych, niekiedy bardzo intymnych, skończywszy na opisywaniu spraw publicznych i powszechnych. W ocenie Adamus, istotą książki jest przedstawienie wielowątkowego charakteru problemów wsi.

Mieszkańcy wsi pisali głównie do Warszawy. Dla wielu Polaków Warszawa była czymś w rodzaju "świeckiego nieba", byli oni przekonani, że jak się napisze do władz w Warszawie to się wszystko załatwi. Ale pisano nie tylko do Warszawy, do centrum władzy, pisano wszędzie tam, gdzie według subiektywnego przekonania albo w powszechnej opinii coś się załatwi - powiedziała Adamus. Dodała też, że pisanie listów do władz wiązało się z ustawodawstwem, które m.in. w Konstytucji PRL z 1952 r., dawało ludziom tzw. prawo do skargi. Mógł się skarżyć każdy obywatel na każdy temat wszędzie, gdzie tylko chciał - tłumaczyła.

Instytut Pamięci Narodowej, który jest wydawcą książki, zwraca uwagę, że publikacja odpowiada na pytanie, o jakich problemach polskiej wsi pisali jej mieszkańcy w listach kierowanych do władz centralnych PRL w latach 1956-1980. Istotą pracy jest przedstawienie wielowątkowego charakteru problemów wsi, które ukazano w tekście takimi, jakie były prezentowane w korespondencji do władz państwowych - podał IPN. Dodał, że wybór listów wynikał z przekonania, że dzięki nim można "usłyszeć głos" ludzi z okresu PRL, a także skonfrontować je z oficjalną dokumentacją powstałą w instytucjach partyjnych i państwowych.

Książka wpisuje się w nurt badań dziejów społecznych Polski Ludowej - podkreśliło Wydawnictwo IPN.

"Problemy wsi w Polsce w latach 1956-1980 w świetle listów do władz centralnych" dzielą się na dwie części - w układzie problemowo-chronologicznym. W pierwszej części autorka ukazuje fenomen pisania do władzy, który umieszcza w szerszym kontekście historycznym. Prezentuje najważniejsze aspekty zjawiska pisania listów poprzez ustalenie skali, adresatów i nadawców, przedmiotu skarg, formy i formulatury listów oraz ich rolę w mechanizmie funkcjonowania władzy. Druga część pracy została poświęcona studiom nad zawartością merytoryczną owej korespondencji.

W promocji książki "Problemy wsi w Polsce w latach 1956-1980 w świetle listów do władz centralnych", która odbyła się w "Przystanku Historia" w Warszawie, wzięli udział także profesorowie historii: Jerzy Eisler i Dariusz Jarosz. Obecny był także wiceprezes IPN Mateusz Szpytma.

(m)