Nominacja polskiego ambasadora w Berlinie nastąpi w poniedziałek - dowiedziała się reporterka RMF FM Agnieszka Burzyńska. Ciągle bez gospodarza jest nasza placówka dyplomatyczna w Madrycie. Jest jednak szansa, że zmieni się to w ciągu trzech najbliższych miesięcy.

REKLAMA

Nominacja polskiego ambasadora w Berlinie nastąpi w poniedziałek. Jerzy Margański, dotychczasowy szef placówki w Wiedniu, po raz pierwszy będzie odbierał ją w świetle jupiterów, a nie w skromnym gronie pracowników MSZ-tu. Tak od tej pory będzie wyglądało obejmowanie najważniejszych dla nas ambasad. Oprócz Berlina, chodzi o Moskwę i Stany Zjednoczone.

Tym samym kończy się kilkumiesięczne bezkrólewie w ważnej dla nas ambasadzie. Bezkrólewie spowodowane przez konflikt pomiędzy Radosławem Sikorskim a Władysławem Bartoszewskim, który proponował zupełnie innego kandydata.

Madryt czeka na Arabskiego

Problemem pozostaje placówka w Madrycie nieobsadzona od sierpnia, która wciąż czeka na Tomasza Arabskiego, obecnego szefa kancelarii premiera. Polscy dyplomaci co prawda twierdzą, że decyzja już zapadła i w ciągu góra 3 miesięcy Madryt oficjalnie doczeka się nowego ambasadora, ale z drugiej strony w kancelarii premiera można usłyszeć, że nie jest to jeszcze przesądzone. Wyjazd obecnego szefa na placówkę to ogromna komplikacja życia w gmachu przy Ujazdowskich. Tomasz Arabski pełni bowiem faktyczną rolę minipremiera, to od niego, jako szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów, zależy los projektów ustaw, porządek ich przyjmowania i zażegnywanie konfliktów pomiędzy ministrami.

Z informacji dziennikarki RMF FM wynika, że szef rządu dał zielone światło swemu współpracownikowi, ale ten ostatni waha się, czy opuszczać dwór premiera, bo to może być bilet w jedną stronę. Ostateczna decyzja miała zapaść do końca grudnia, ale mamy styczeń i wciąż sprzeczne informacje. MSZ może jeszcze zwlekać góra dwa, trzy miesiące, potem już trudno będzie udawać, że nie ma problemu. To godna opinia dyplomatów.

Na przyjazd nowego szefa oczekuje także ambasada w Pradze. Już wkrótce ma się tam pojawić Grażyna Bernatowicz, obecna wiceminister. Mimo zakończonej procedury wciąż jest w Polsce, bo jak można się dowiedzieć w MSZ-cie, najpierw musi skończyć swoje zadania tu na miejscu.