Po niemal dwóch latach przerwy, przywrócono w Koszalinie w Zachodniopomorskiem nocną linię autobusową. Spółka Miejski Zakład Komunikacji zrobiła to na życzenie niemal półtora tysiąca studentów.

REKLAMA

Podpisy pod petycją skierowaną do prezydenta miasta w sprawie nocnego autobusu młodzi ludzie zbierali na początku roku. W piśmie argumentowali, że w ponad 100-tysięcznym mieście z 10 tysiącami studentów powinna istnieć alternatywa dla drogich taksówek w postaci nocnej komunikacji autobusowej.

Efektem petycji było uruchomienie nocnej linii, która biegnie przez całe miasto. Autobus zatrzymuje się na 48 przystankach. W weekendy wykonuje siedem kursów, w pozostałe noce sześć.

Rzecznik MZK Jerzy Banasiak mówi, że spółka "wiąże z obywatelską inicjatywą niemałe nadzieje". Skoro ludzie sami zabiegali o przywrócenie nocnej linii, to zakładamy, że będą z niej korzystać. Gdyby jednak w perspektywie kilku miesięcy okazało się, że linia jest głęboko deficytowa, to nie sądzę, by prezydent miasta upierał się przy jej utrzymaniu - powiedział.

Poprzednia nocna linia funkcjonowała w Koszalinie do listopada 2009 r. MZK zawiesiło połączenie ze względu na znikome zainteresowanie pasażerów i wysoką deficytowość.

Z odpowiedzi prezydenta miasta na interpelację jednej z radnych dotyczącą nocnego autobusu, wynika, że w 2009 r. w skali miesiąca przewożono średnio na kurs 7,7˙pasażerów, w soboty 7,15; a w niedziele 10,96 (...) blisko połowę pasażerów stanowili pracownicy MZK dojeżdżający do pracy. W okresie styczeń - listopad 2009 r. MZK straciło na nocnych kursach 177 tys. zł.