Delegacje Stanów Zjednoczonych i Izraela postanowiły opuścić obrady trwającej w Republice Południowej Afryki konferencji przeciwko rasizmowi. Zdaniem obecnego w Durbanie kongresmena Toma Lantosa, zawiodły próby znalezienia kompromisu w deklaracji końcowej.

REKLAMA

Chodzi o sformułowania potępiające Izrael i syjonizm - dodał Lantos. Kraje arabskie, uczestniczące w konferencji, usiłowały wpisać do dokumentu określenie, że Izrael jest państwem rasistowskim, ponieważ prześladuje Palestyńczyków. Delegacje norweska i kanadyjska próbowały doprowadzić do kompromisu, ale wysiłki te zawiodły. Już wkrótce decyzję Amerykanów ma ogłosić oficjalnie Biały Dom, a konkretnie sekretarz stanu Colin Powell.

03:25