Jest ugoda – tak zakończył się proces o prawa autorskie do Misia Uszatka. Przed Sądem Okręgowym w Koszalinie spierali się spadkobiercy autora przygód o misiu z przyklapniętym uszkiem i koszalińska fabryka zabawek Kolor Plusz, produkująca maskotkę.

REKLAMA

Od dziś Miś Uszatek znów może być produkowany i sprzedawany aż do wygaśnięcia umowy licencyjnej, czyli do 2011 r. Po zakończonym procesie jeden z adwokatów, wskazując na maskotkę powiedział: To jest zwycięzca.

Sprawa była na wokandzie od grudnia ubiegłego roku. Pozew wniosło sześcioro spadkobierców Czesława Janczarskiego, redaktora naczelnego czasopisma „Miś”, który pod koniec lat 50. stworzył literacką wersję przygód misia.

Pozwanym była Koszalińska Fabryka Zabawek Pluszowych Kolor Plusz, która w 2005 r. zaczęła produkcję 43-centymetrowej maskotki misia. Zezwolenia na jej wytwarzanie udzielili fabryce spadkobiercy ilustratora czasopisma „Miś” Zenona Rychlickiego, który pod koniec lat 50. narysował Misia Uszatka.