Tygodnik „ABC” ujawnia kulisy tajnej operacji połączenia upadającej Platformy Obywatelskiej z Nowoczesną Ryszarda Petru. Z informacji, do których dotarł tygodnik „ABC” wynika, że w samej PO powstał spisek, który ma na celu połączenie obu partii.

REKLAMA

Trwają rozmowy rozłamowców z ludźmi Ryszarda Petru, a na taki scenariusz najbardziej liczą dziś przedstawiciele platformianego terenu oraz politycy, którzy nie są związani z żadną z partyjnych grup interesów. Dla nich połączenie się PO z Nowoczesną to jedyny pomysł na ratowanie dorobku partii.

Największym przeciwnikiem konfederacji jest oczywiście Grzegorz Schetyna, który liczy dziś na przywództwo w PO, a władzą nie chce się dzielić z nikim - pisze tygodnik "ABC".

Nie ma się co łudzić, toniemy, a Petru idzie w górę. Ten, kto pierwszy postawi na nowy sojusz, będzie największym beneficjentem nowego układu - mówi dziennikarzom tygodnika "ABC" jeden z bardziej prominentnych posłów Platformy Obywatelskiej.

Mamy już dość przepychanek. Stare władze partii całkowicie się skompromitowały, a Schetyna nie wyciągnie nas z tego bagna - wyjaśnia.

Zdaniem informatora tygodnika "ABC", między przedstawicielami obu partii trwają już tajne spotkania, które mają na celu zbadanie, czy taki alians jest możliwy. W opinii kilku osób z PO, które zgodziły się na rozmowę z dziennikarzami tygodnika "ABC", jednym z polityków, którzy lobbują za takim rozwiązaniem, jest Borys Budka - były minister sprawiedliwości, który niedawno wycofał się z kandydowania na szefa Platformy Obywatelskiej.

Jak na takie "zaproszenie" reaguje sam Petru? Zdaniem jednego z polityków Nowoczesnej, oprócz rozmów, w których stara się nie uczestniczyć osobiście, woli zaczekać na całkowity wewnętrzny rozkład Platformy Obywatelskiej. Ta z kolei, zajmująca się wciąż swoimi wewnętrznymi sprawami, szybko może stać się łatwym łupem Ryszarda Petru. On sam, podobnie jak Grzegorz Schetyna, nie pozostawia złudzeń. Ewentualne połączenie partii ma odbywać się na jego zasadach.