Trudne niedzielne powroty z gór, znad morza, Mazur i innych popularnych turystycznych miejsc, gdzie Polacy spędzali długi weekend. Potężne korki były na wielu ruchliwych trasach. Na "zakopiance" stać trzeba było nawet i sześć godzin.

REKLAMA

Przejazd zakopianką do Krakowa zajmował aż sześć godzin. Zatory były w czterech miejscach: między Zakopanem a Poroninem, w Szaflarach, pomiędzy Nowym Targiem a Klikuszową oraz w Skomielnej Białej. Nie pomagało to, że w regionie odbywał się rowerowy Małopolski Wyścig Górski.

Także w samym Krakowie były poważne utrudnienia. Na obwodnicy stolicy Małopolski był wielki korek w stronę Katowic od węzła Skawina do bramek w Balicach.

Drogę patrolowali policjanci przy pomocy drona. Pracują stałe posterunki policjantów ruchu drogowego w Klikuszowej, Skomielnej Białej oraz na wjeździe do Krakowa. Policjanci są przygotowani na sytuacje, gdzie będą ręcznie kierować ruchem - mówił Wojciech Wróbel z Komendy Wojewódzkiej Komendy Policji w Krakowie.

Komenda Miejska Policji w Krakowie wykorzystywała drona do obserwacji z powietrza natężenia ruchu. Żeby jeszcze szybciej można było wychwytywać miejsca, gdzie dochodzi do spowolnienia pojazdów - dodał.

Zator był także na drodze A6 w kierunku południowym między węzłami Szczecin Podjuchy i Goleniów Południe. Ciągnął się on na jezdni od strony Świnoujściu w kierunku Kołbaskowa i Zielonej Góry. Momentami miał on około 13 kilometrów. Spowodowany był nie tylko natężeniem ruchu, ale też przebudową wiaduktu na węźle Szczecin Kijewo - wyłączona przez to była prawa strona jezdni.

Informowaliście nas też o utrudnieniach na krajowej "jedenastce" w Zachodniopomorskiem. W Boninie koło Koszalina zderzyły się trzy auta. Ale jest masakra. Tylko wyjazd do Koszalina, do Bonina stoi się jakieś 7 kilometrów, wszystko w korku stoi - mówi nam pan Bogdan.

Problemy były także na obwodnicy Trójmiasta, przed bramkami poboru opłat w Rusocinie. Utrudnienia były także w rejonie Pelplina.

Spory korek był także przed bramkami wyjazdowymi z płatnego odcinka autostrady A1 w Nowej Wsi koło Torunia w kierunku Łodzi nadal ma kilka kilometrów.

Duży ruch był także na dolnośląskim odcinku autostrady A4. Tam korki przed punktem poboru opłat w Karwianach. W kierunku Zgorzelca - sznur aut ma długość ponad czterech kilometrów. W stronę Śląska - kolejka ma dwa kilometry.

Problemy także na opolskim odcinku. Miedzy węzłami Opole Południe i Zachód zderzyły się dwa samochody osobowe. Zablokowany jest prawy pas jezdni w stronę Wrocławia.

W związku z dużym natężeniem ruchu na drodze ekspresowej S7 w kierunku Warszawy tworzył się zator na wysokości węzła Napierki (woj. warmińsko-mazurskie. Korek utworzył się na tej trasie od strony Gdańska w kierunku Warszawy, między węzłami Powierz i Napierki. Po południu korek miał 6 km, wieczorem jest o 2 km krótszy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Długi weekend w Tatrach. Tylko wczoraj 12 interwencji TOPR