Rozległe obrażenia były przyczyną śmierci trzech górników podczas majowej katastrofy w kopalni Zofiówka w Jastrzębiu Zdroju. Dwóch zmarło w wyniku uduszenia, w efekcie działania metanu i braku tlenu – poinformowała Prokuratura Okręgowa w Gliwicach. Prowadzi ona śledztwo ws. nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób poprzez dopuszczenie do robót w regionie górniczym zagrożonym ryzykiem wstrząsu wysokoenergetycznego.

REKLAMA

Do tąpnięcia w kopalni Zofiówka, spowodowanego silnym wstrząsem górotworu, doszło 5 maja. Zginęło pięciu górników, dwóch udało się uratować. Ciało ostatniego z poszukiwanych pod ziemią pracowników ratownicy znaleźli w jedenastej dobie akcji ratowniczej.

Jak poinformowała prok. Karina Spruś, dotychczas w ramach tego postępowania uzyskano wyniki sekcji zwłok górników. Przesłuchano też w charakterze pokrzywdzonych 5 górników, którym udało się opuścić miejsce katastrofyoraz osoby reprezentujące prawa zmarłych pokrzywdzonych.

Trwają przesłuchania pracowników kopalni, w tym osób kierujących ruchem górniczym w dniu tragedii i w dniach ją poprzedzających, a także ratowników górniczych. Przesłuchano dotąd kilkudziesięciu świadków.

Sprawę bada też komisja powołana przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego (WUG) w Katowicach. Do materiałów śledztwa zostanie dołączony końcowy raport z jej prac. Według ostatnich zapowiedzi szefa tej komisji Zbigniewa Rawickiego, zakończy ona prace 19 października.

(mpw)