Dramatyczne sceny w Sądzie Rejonowym przy Al. Kościuszki w Łodzi. 39-letnia kobieta czekająca na rozprawę została oblana żrącą substancją. Ma poparzoną twarz, szyję i ramiona.

REKLAMA

Kobieta czekała przed salą rozpraw na rozpoczęcie procesu, w którym występowała jako pokrzywdzona. W pewnej chwili na sądowym korytarzu podszedł do niej mężczyzna - oskarżony w tej samej sprawie. Oblał on twarz kobiety żrącą substancją. Pokrzywdzona trafiła do szpitala z poparzeniami.

Wiemy, że substancją, którą mężczyzna oblał pokrzywdzoną, był kwas siarkowy - powiedziała Grażyna Jeżewska z biura prasowego Sądu Okręgowego w Łodzi.

50-latka zatrzymali policjanci z wydziału konwojowego. Jak się później okazało, miał pół promila alkoholu w organizmie.

Był oskarżony o stalking, atak musiał planować

Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna przyniósł płyn ze sobą w małym, szklanym słoiku. To oznacza, że 50-latek musiał planować atak i się do niego starannie przygotował.

Policja ustala, jak to możliwe, że oskarżony wniósł do sądu słoik ze żrącą substancją. Wiadomo już, że torba którą miał 50-latek została prześwietlona przez ochronę i w bagażu nie było słoika.

Mężczyzna prawdopodobnie miał ukryte pod ubraniem naczynie z plastikową nakrętką, dlatego wykrywacz metalu niczego nie zasygnalizował. Policjanci zabezpieczyli nagrania monitoringu, będą analizować te zapisy. Poza tym przesłuchujemy świadków, którzy znajdowali się w tym czasie na korytarzu. Będziemy również poddawać analizie zabezpieczony słoik, w którym ta substancja została wniesiona do sądu - wyjaśnia Adam Kolasa z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Napastnik w procesie, który miał ruszyć w sądzie był oskarżony o natarczywe nękanie 39-latki. Jak dowiedziała się nieoficjalnie nasza reporterka, mężczyzna był wcześniej wielokrotnie notowany za różne przestępstwa. Możliwe, że we wtorek zostanie przesłuchany.

Ministerstwo Sprawiedliwości zwróciło się do wszystkich prezesów sądów apelacyjnych o wzmocnienie ochrony osób przebywających na terenie sądów i dokładniejszą kontrolę przedmiotów wnoszonych do sądowych budynków.

"W tym wypadku rodzaj sprawy (stalking) powinien spowodować wzmożoną czujność i uzasadniał dokładniejsze niż standardowe sprawdzenie oskarżonego przy wchodzeniu do sądu, jak też ewentualne wprowadzenie monitoringu służb ochrony zarówno przed salą, jak i na sali rozpraw" – napisano w komunikacie resortu.

(mal, mpw)