„Caution!” – tabliczki z takim napisem już niedługo będzie można napotkać w Tatrach. Tatrzański Park Narodowy zdecydował, że wszelkie ostrzeżenia dla turystów będą umieszczane w dwóch językach – polskim i angielskim. Wszystko z powodu coraz większej liczby obcokrajowców, którzy są na bakier z parkowymi przepisami.

REKLAMA

Na przykład w rejonie Kasprowego Wierchu notowane są częste przypadki Norwegów, którzy wyjeżdżają poza granice tras narciarskich i tłumaczą się, że nie wiedzą, iż są w parku narodowym - mówi Szymon Ziobrowski z TPN. Jak się wydaje, informacja w języku angielskim powinna ten problem rozwiązywać. Jest to tak popularny język, że powinien spełniać swoją funkcję - zaznacza.

Co na to turyści? To bardzo dobry pomysł - odpowiada wiele osób. Są jednak osoby, które mają trochę inne zdanie na ten temat. Moja żona jest Francuzką i jej przeszkadza, że nie ma ostrzeżeń w języku francuskim - twierdzi jeden z zapytanych przez reportera RMF FM Macieja Pałahickiego mężczyzn.