Tomasz Nałęcz kandydat Partii Demokratycznej i SdPl zrezygnował ze startu w wyborach prezydenckich.

REKLAMA

Jednym z powodów jest chęć uniknięcia ostrych sporów i wojny polsko-polskiej powiedział. Według niego atmosfera żałoby po wielkiej tragedii i wielkie emocje mogą się okazać paliwem dla takiej wojny.

Im mniej będzie partyjnej rywalizacji, czyli mniej kandydatów, tym groźba tej wojny będzie mniejsza - uważa Nałęcz. Według niego tragedia pod Smoleńskiem i to, co się po niej dzieje, w zupełnie innym świetle stawia wybory.

Wiadomo już że wybory prezydenckie odbędą się 20 czerwca. Ewentualna druga tura została zaplanowana na 4 lipca. Za 15 dni wszyscy kandydaci w wyborach prezydenckich będą musieli przedstawić listy ze stu tysiącami podpisów.