Za dwa tygodnie w Warszawie odbędzie się Festiwal Tęczowych Rodzin – informuje "Dziennik". Impreza ma być okazją dla par homoseksualnych z dziećmi do publicznego ujawnienia się. Według szacunków organizacji, walczących o prawa mniejszości seksualnych, w homoseksualnych rodzinach wychowuje się w Polsce około 50 tysięcy dzieci.

REKLAMA

Homoseksualiści wychowywali, wychowują i będą wychowywać dzieci. Społeczeństwo jest różnorodne, trzeba mówić o zachodzących w nim zmianach i uczyć się tolerancji. Głównie dla dobra dzieci - tłumaczy cel festiwalu szef Kampanii przeciw Homofonii, Robert Biedroń.

Ale Elżbieta Radziszewska, która w rządzie Donalda Tuska odpowiada za przeciwdziałanie dyskryminacji, przestrzega przed konsekwencjami ujawnienia się. Odpowiedzialność za decyzję o ujawnieniu się i jej konsekwencje ponoszą rodzice. Każdy z nich musi rozważyć, czy chce to zrobić i wziąć na siebie ewentualne skutki. Pozytywne i negatywne - mówi.

Organizacja festiwalu ma nawiązywać do postulatów, by parom homoseksualnym przyznane zostało prawo do adopcji dzieci. Jednak stopień akceptacji dla tego typu roszczeń jest w polskim społeczeństwie znikomy. Zaledwie 7 procent Polaków popiera adopcję przez pary osób tej samej płci.