"Sprawa jest tak bulwersująca i szokująca, że nie chcemy mówić o szczegółach" - przyznaje w rozmowie z RMF FM prokurator Norbert Pęcherzewski z Płocka. Chodzi o porwanie i zabójstwo 20-latka z powiatu płockiego. W tej sprawie zatrzymano trzech mężczyzn. O zaginięciu 20-latka rodzina powiadomiła policję we wtorek. Jego ciało znaleziono w lesie.

REKLAMA

Śledczy nie chcą ujawniać, jakie były powody porwania, a potem zamordowania 20-latka. O jego zaginięciu przedwczoraj policję powiadomiła rodzina. Od poniedziałku nie było z nim kontaktu.

Po kilkudziesięciu godzinach od zgłoszenia funkcjonariusze zatrzymali trzech mieszkańców Płocka w wieku od 18 do 24 lat, których podejrzewali o związek ze sprawą. Jednocześnie prowadzono poszukiwania zaginionego. W lesie odnaleziono ciało 20-latka. Było przysypane przygotowanym wcześniej przez sprawców - wapnem.

Bulwersujące okoliczności zabójstwa

Sprawa początkowo była traktowana jako zaginięcie. Ale szybko policjanci ustalili, że możemy mieć do czynienia z bardzo poważnym, brutalnym przestępstwem - mówi w rozmowie z RMF FM prokurator Norbert Pęcherzewski z Płocka.

W poniedziałek 27 stycznia 20-latek, który pracował jako dostawca posiłków w jednym z płockich lokali gastronomicznych, został zwabiony w pułapkę pod pozorem zakupu posiłku - opowiada.

Mężczyzna został skrępowany przy użyciu taśmy klejącej i plastikowych zacisków, a następnie umieszczony w bagażniku. Spędził tam kilka godzin. Był wożony po okolicznych miejscowościach. Potem 20-latek został zabity - dodaje Norbert Pęcherzewski.

Do zatrzymania sprawców doszło w ciągu doby. Nie pozostawia wątpliwości, że to oni dokonali zbrodni - podkreślają śledczy. Sprawa jednak jest tak bulwersująca i szokująca, że prokuratura nie chce mówić o szczegółach.

Zabili z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Podejrzani przyznali się do udziału w uprowadzeniu, a także w zdarzeniach, które się następnie rozgrywały, natomiast każdy z nich inaczej opisywał swój udział związany z pozbawieniem życia ofiary - zaznacza prokurator Norbert Pęcherzewski z Płocka. Ofiara była ich kolegą - dodaje. Zbrodnia została zaplanowana. Nie było tam miejsca na emocje - tłumaczy śledczy.

Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec podejrzanych areszt tymczasowy. Jak powiedział Pęcherzewski, zatrzymani jeszcze jako nieletni "mieli konflikty z prawem".

Zgodnie z kodeksem karnym, kto zabija człowieka w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 12, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.