Po uchwaleniu zmian w kodeksie wyborczym, proponowanych przez Prawo i Sprawiedliwość, nie będzie czasu na przetestowanie nowego systemu informatycznego przed przyszłorocznymi wyborami samorządowymi - jak podkreśla w rozmowie z RMF FM Beata Tokaj, szefowa Krajowego Biura Wyborczego: podstawowym problemem jest brak czasu. "Niestety możemy mieć powtórkę z 2014 roku, kiedy system przestał działać" - ostrzega.

REKLAMA

Posłowie PiS przekonują, że stworzenie nowego systemu informatycznego wymaga tylko drobnych poprawek.

Beata Tokaj odpowiada, że jeśli ktoś uważa, że wystarczą niewielkie zmiany - przy wytyczeniu nowych okręgów wyborczych i obwodów głosowania, to nie wie, o czym mówi.

Jak dodaje, PKW będzie w stanie przygotować nowy system informatyczny, ale bez gwarancji jego działania.

Nie sądzę, żeby Państwowa Komisja Wyborcza i Krajowe Biuro Wyborcze wzięły odpowiedzialność za tak szybko napisany program - podkreśla Tokaj.

Jutro Krajowe Biuro Wyborcze rozpocznie ostatni etap testowania systemu informatycznego, który jest dopasowany do obecnego stanu prawnego. Będzie to trzecia - najtrudniejsza - próba: obciążeniowa. Dotychczasowe wypadły pomyślnie.

Niebawem jednak może to być bez znaczenia, bo sejmowa komisja od jutra zacznie intensywne prace nad zmianami w kodeksie wyborczym, a PiS nie zamierza odkładać w czasie tej reformy.

(e)