11 zarzutów usłyszał Sylwester S., właściciel olsztyńskiego parabanku Remedium. Dzisiaj w sądzie rejonowym zostanie złożony wniosek o jego trzymiesięczne aresztowanie Sylwester S. jest podejrzany o wyłudzenie ponad 60 mln zł na szkodę ponad 700 osób w ramach piramidy finansowej.

REKLAMA

Sylwester S. namawiał m.in. do inwestowania pieniędzy w lokaty i energię wiatrową. Wiadomo, że chodzi o lata 2005-2013.

Pozostałe zarzuty również dotyczą oszustw - konkretnie działania na szkodę spółek, którymi zarządzał. W tym przypadku straty wyceniono na ponad 33 miliony złotych.

Jak usłyszał w prokuraturze reporter RMF FM, z uwagi na wysokość wyłudzonego mienia oraz uczynienie z popełnianych przestępstw stałego źródła dochodu, mężczyźnie grozi 15 lat więzienia.

Chodzi o spółkę finansową Remedium - Doradcy Finansowi w Olsztynie, której w 2013 roku sąd gospodarczy ogłosił upadłość likwidacyjną. Kilkuset wierzycieli spółki nie może odzyskać pieniędzy, jakie jej powierzyli. Prokuratura Okręgowa w Olsztynie podjęła śledztwo w sprawie instytucji finansowej w 2012 r. Stało się to po tym, gdy do prokuratury wpłynęło zawiadomienie z Komisji Nadzoru Finansowego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osoby reprezentujące spółkę. Także jeden z banków, w którym spółka posiada rachunek, zawiadomił, że klienci spółki mogą być wprowadzani przez nią w błąd.

Przeciw byłemu prezesowi spółki Sylwestrowi S. toczyło się początkowo śledztwo dotyczące m.in. prowadzenia bez zezwolenia działalności ws. gromadzenia pieniędzy klientów i udzielania pożyczek oraz niezłożenia sprawozdania finansowego do Krajowego Rejestru Sądowego. Te zarzuty dotyczyły naruszenia Prawa bankowego i ustawy o rachunkowości. Prokuratura, aby postawić zarzuty zleciła wykonanie opinii biegłym, najpierw z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego a następnie renomowanej kancelarii prawnej i finansowej w Warszawie. Biegli oceniali działalność spółki w zakresie finansów, bankowości, przepływów pieniężnych, przedsięwzięć inwestycyjnych i rachunkowości. Prokuratorzy przesłuchali także wszystkich pokrzywdzonych.

Sylwester S. mówił w 2014 roku PAP, że "przyczyną tego, iż jego spółka popadła w kłopoty, a klienci nie mogą odzyskać pieniędzy było 'nieadekwatne do sytuacji' zachowanie urzędników i prokuratorów". Komisja Nadzoru Finansowego, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Urząd Kontroli Skarbowej mogły wejść do firmy i kontrolować dokumenty. Publiczne wypowiedzi przedstawicieli tych instytucji oraz prokuratury na temat firmy Remedium spowodowały, że ludzie zaczęli wycofywać masowo swoje pieniądze. W przypadku, gdy chodzi o pieniądze osobiste klientów, należało zachować jednak szczególną staranność - podkreślał wówczas Sylwester S.

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Remedium - Doradcy Finansowi działała w Olsztynie od 2007 roku. Oferowała m.in. kredyty hipoteczne, samochodowe, gotówkowe i inwestycyjne, lokaty osobiste i dla firm.

W ostatnich latach firma oferowała klientom produkt emerytalny - "Emerytura z wiatru". Pieniądze klientów miały być inwestowane w spółki zajmujące się budową farm wiatrowych i produkcją energii z odnawialnych źródeł. Przez lata zarząd spółki był wyróżniany przez regionalne organizacje biznesowe.

(mpw)