Nie sprawdził się czarny scenariusz. Piąta fala zachorowań i wariant Omikron koronawirusa nie zwiększyły drastycznie liczby chorych na Covid-19 pacjentów w szpitalach. W Szpitalu Wojewódzkim w Szczecinie pacjentów zakażonych SARS-COV-2 jest mniej niż w grudniu.

REKLAMA

W szpitalu przy Arkońskiej w Szczecinie zajętych jest nadal ponad 140 łóżek, ale w szczytach poprzednich fal leczonych tu było nawet 300 osób z ciężkim przebiegiem Covid-19.

Lekarze spodziewali się, że dwa tygodnie po nagłym wzroście liczby dziennych zakażeń, przełoży się to też na wzrost liczby hospitalizacji. Tak się jednak nie stało.

Od końca grudnia sytuacja jest stabilna, przez ostatnie tygodnie na oddziałach zajętych było 150-160 łóżek. Teraz ta liczba nawet spadła.

Pytanie czy to się nie wydarzyło i już nie wydarzy, czy jednak się wydarzy. Przekonamy się wtedy, gdy ta liczba będzie się zwiększała, bądź nie - mówi Tomasz Owsik-Kozłowski, rzecznik szpitala.

W związku z tym, szpital już myśli o odmrażaniu oddziałów zawieszonych w związku z pandemią. Na części oddziałów cały czas są przyjmowani chorzy na inne schorzenia niż Covid-19.

Kilka miesięcy temu zawieszone zostały natomiast oddziały laryngologiczny i okulistyczny, a personel został przesunięty do opieki nad zakażonymi koronawirusem.

Przygotowujemy się do tego, żeby okulistykę uruchomić w najbliższym czasie. Czy będzie to możliwe, tego jeszcze nie wiemy, ale zdajemy sobie sprawę, że ta liczba hospitalizacji może nam na to pozwolić - mówi Tomasz Owsik-Kozłowski.

Decyzję o uwolnieniu łóżek zarezerwowanych dla chorych na Covid-19 musi podjęć najpierw wojewoda. Na razie taki ruch zapowiedział minister zdrowia, deklarujący zmniejszenie liczby łóżek "covidowych" w całym kraju.