Będzie korygowana decyzja dotycząca zatrudnienia w jednej ze spółek KGHM-u Nikodema Matusiaka - czyli syna posła PiS Grzegorza Matusiaka. Taką informację przekazał w Porannej rozmowie w RMF FM minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

REKLAMA

Nie będziemy w Ministerstwie Aktywów Państwowych tolerować nepotyzmu rozumianego w ten sposób, że ktoś dostaje intratne posady w spółkach, w radach nadzorczych tylko dlatego, że jest rodziną jakiegoś polityka. Nie ma miejsca na tego typu działania. Jeśli nawet się tego typu sytuacje zdarzają, to będą korygowane. Będzie korygowana również jedna z decyzji, która w ostatnim czasie zapadła, dotycząca członka najbliższej rodziny jednego z posłów, która zapadła poza wiedzą ministerstwa, będzie ta decyzja korygowana - to mogę zadeklarować. Będę pilnował, żeby tego typu sytuacje nie miały miejsca - mówił gość Roberta Mazurka. Jacek Sasin potwierdził, że ma na myśli Nikodema Matusiaka.

To nie była decyzja, która była podejmowana w ministerstwie, dowiedziałem się o niej z mediów, nie chciałbym, żeby takie sytuacje miały miejsce - zaznaczył minister. To jest niedobra praktyka - dodał Sasin.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Sasin: Będzie korygowana decyzja dot. zatrudnienia Nikodema Matusiaka w spółce zależnej od KGHM

Nikodem Matusiak krytykowany przez związkowców z JSW

Serwis money.pl poinformował, że syn posła PiS Grzegorza Matusiaka został prezesem spółki Inova z grupy KGHM. 34-letni Nikodem Matusiak wcześniej pracował m.in. w Jastrzębskiej Spółki Węglowej, gdzie był krytykowany przez związkowców.

Nikodem Matusiak jest opisywany jako "ceniony ekspert", który w przeszłości pracował jako pełnomocnik zarządu i dyrektor w JSW, a także był project managerem w czeskiej spółce górniczej OKD.

Już podczas pracy w Jastrzębskiej Spółce Węglowej wzbudził kontrowersje. Z tego, co wiem, jedynym projektem, jaki mu podlegał, było przestawienie się firmy z papierowych bonów dla pracowników na elektroniczne karty - mówi w rozmowie z money.pl jeden z menedżerów JSW.

Matusiak po niecałym roku pracy opuścił stanowisko w JSW. Związkowcy wysłali list do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, w którym wspominali m.in. o synu posła.

Money.pl wskazuje także, że Matusiak nie ma wykształcenia kierunkowego. Licencjat zrobił na AWF w Katowicach, magisterkę na Politechnice Śląskiej, a do tego skończył studia podyplomowe na AWF oraz zarządzanie nieruchomościami na Uniwersytecie Ekonomicznym.