Postępowanie niektórych osób z rządu przypomina mafijne obyczaje. Mafioso zawsze idzie w zaparte; złapany za rękę, mówi, że to nie jego ręka. Co więc zrobić, gdy tak zachowuje się rząd – zastanawia się "Super Express” i zgłasza pomysł, aby zaoferować premierowi rolę świadka koronnego.

REKLAMA

Don Miller, głuchy na krytykę, przez rok forsował nową ustawę medialną. I nagle zrobił woltę - tak hołubiony projekt chce rzucić do kosza. Przejrzał na oczy? A jużci. Po prostu został przyparty do muru - komentuje gazeta.

Sejmowa komisja zwróciła się do prokuratora generalnego o wszczęcie śledztwa w sprawie sfałszowania projektu nowelizacji ustawy o RTV. Więc don Miller natychmiast uznał, że "atmosfera wokół projektu jest zła". A przedtem była dobra? - pyta "SE".

Zdaniem redakcji gazety, premier musiał wiedzieć, jakiego piwa nawarzyli jego ludzie. W mafijnej rodzinie nagromadziło się już tyle afer, że rozwikłać je można tylko w sposób radykalny - stwierdza "SE".

08:35