Pierwszy raz ze strony białoruskiej wystrzelono w nas jakiś przedmiot - zaalarmowała straż graniczna. Do zdarzenia doszło kilka dni temu. Szefostwo tej formacji przedstawiło w Sejmie informacje na temat kryzysu migracyjnego na granicy z Białorusią.

REKLAMA

Na razie nie wiadomo, kto i z czego strzelał w stronę polskich funkcjonariuszy. Wiadomo, że był to przedmiot, który trafił w pojazd straży granicznej z dużą siłą. Jak przekazał płk Arkadiusz Tywoniuk ze straży granicznej, "prędkość i energia kinetyczna były znaczne".

Nie wiem, czy to było wystrzelone z jakiejś broni pneumatycznej, w każdym razie przedmiot przebił szybę boczną pojazdu, wyleciał drugą stroną i przebił kolejną szybę. Podkreślam, że w pojeździe siedziało dwóch funkcjonariuszy, także groziło to narażeniem ich życia i zdrowia - zaznaczył.

Płk Tywoniuk dodał, że prawie codziennie w stronę polskich patroli lecą kamienie.

Od początku roku migranci podjęli 12,3 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy. Trzeba jednak zastrzec, że na ponad 200-kilometrowym odcinku granicy z Białorusią jest już system elektroniczny, który wykrywa wszelkie takie próby.

Przedstawiciel SG poinformował, że najwięcej migrantów próbujących sforsować polską granicę pochodzi z Afganistanu, Syrii, Somalii, Jemenu i Iraku.

Z tego co wiemy, strona białoruska próbuje otworzyć kolejne kierunku. Prowadzone są rozmowy o połączeniach lotniczych z Indiami - przekazał.

Straż graniczna w podwyższonej gotowości

Jak informowaliśmy wczoraj, straż graniczna w najbliższym czasie spodziewa się nowej odsłony kryzysu na granicy z Białorusią. Już teraz służby zarówno polskie, jak i państw bałtyckich notują znaczący wzrost liczby prób nielegalnego przedostania się cudzoziemców na terytorium Unii Europejskiej.

Obawy - szczególnie Litwinów - wywołują sygnały o możliwości zakłócenia przez kolejną falę migrantów wileńskiego szczytu NATO, który odbędzie się w dniach 11-12 lipca.

Analiza służb wskazuje też, że międzynarodowy festiwal sztuki Słowiański Bazar w Witebsku, który zbiega się w czasie ze szczytem Sojuszu Północnoatlantyckiego, może być elementem specjalnej operacji. Na tę imprezę zaproszono obywateli ponad 70 narodowości, a wjazd na Białoruś będzie się odbywał bezwizowo. Są obawy, że cudzoziemcy zostaną na Białorusi i potem będą się starali dostać nielegalnie na Zachód.

Napięta sytuacja między Polską a Białorusią

Na początku lata 2021 roku władze białoruskie uruchomiły kanały przerzutu migrantów z kraju przez granicę UE na terytorium Litwy, Polski i Łotwy.

W związku z kryzysem, rządy Polski i Łotwy podjęły decyzje o wprowadzeniu stanów wyjątkowych na terenach przygranicznych z Białorusią. Litewski rząd wprowadził natomiast stan wyjątkowy na terytorium całego kraju.

Szczyt kryzysu migracyjnego przypadł na listopad 2021 roku. Wówczas migranci wielokrotnie podejmowali próby siłowego przekroczenia granicy, na co polskie służby, w tym m.in. żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, policjanci i strażnicy graniczni, odpowiadali użyciem armatek wodnych i gazu łzawiącego.

Na początku lutego br. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przekazało, że z uwagi na "ważny interes państwa" zawieszono do odwołania ruch na polsko-białoruskim przejściu w Bobrownikach.

W odpowiedzi Mińsk wprowadził ograniczenia dla polskich przewoźników. Minister Mariusz Kamiński zdecydował więc o ograniczeniach dla Białorusinów na przejściu Kukuryki-Kozłowicze.