Prokuratura Okręgowa w Płocku wszczęła czynności sprawdzające dotyczące ujawnienia części nagrań z monitoringu ukazujących fragment zajścia z udziałem posła Przemysława Wiplera i policjantów przed klubem nocnym w Warszawie w 2013 r. Sprawa została skierowana do Prokuratury Okręgowej w Płocku przez Prokuraturę Apelacyjną w Warszawie w celu uniknięcia zarzutu braku obiektywizmu.

REKLAMA

Jak poinformowała rzeczniczka płockiej Prokuratury Okręgowej Iwona Śmigielska-Kowalska, w ramach prowadzonych czynności sprawdzających przekazane tam materiały sprawy muszą zostać uzupełnione, w tym o nagrania publikowane w mediach, a będące fragmentami zapisu monitoringu wideo. Chodzi o uzyskanie stosowanych nagrań, publikowanych w konkretnych mediach - wyjaśniła. Przypomniała też, że ujawnione fragmenty zapisu wideo z monitoringu, pokazujące fragment zajścia z udziałem Wiplera i policjantów, pojawiły się zarówno w internecie, jak i stacjach telewizyjnych, a publikacjom tym towarzyszyły komentarze, w tym samego posła.

Prokuratura Apelacyjna przekazała materiały, jako wskazujące na uzasadnione podejrzenie zaistnienia przestępstwa naruszenia tajemnicy postępowania przygotowawczego poprzez upublicznienie materiału dowodowego przed jego ujawnieniem w postępowaniu sądowym - powiedziała Śmigielska-Kowalska. Zastrzegła, że ewentualna decyzja, dotycząca wszczęcia śledztwa w sprawie, zostanie podjęta dopiero po skompletowaniu całości niezbędnego materiału dowodowego.

Za ujawnienie materiału dowodowego bez zgody prokuratora prowadzącego śledztwo lub sądu w trakcie trwającego procesu grozi do 2 lat pozbawienia wolności.