Zima na drogach zaczyna się 1 listopada – jasno określają przepisy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad we Wrocławiu. Dlatego jeszcze nie podpisano umów na odśnieżanie prawie półtora tysiąca kilometrów szlaków wojewódzkich oraz autostrady A4 na Dolnym Śląsku. Jednak GDDiKA zapewnia, że wszystko ma pod kontrolą.

REKLAMA

Dlaczego przetargów na odśnieżanie dróg, które ogłaszane są latem, nie udało się do tej pory rozstrzygnąć? Jak usłyszała reporterka RMF FM Barbara Zielińska, wszystko przez skomplikowane procedury i przepisy. Rzeczniczka wrocławskiej GDDKiA Joanna Wąsiel zapewniła, że w razie potrzeby ruszone zostaną rezerwy z ubiegłego roku, tzn. sól i ciężki sprzęt.

Przedstawicielka Generalnej Dyrekcji zaznaczyła, że fakt, iż przez cały dzień z trudnością pokonuje się drogę krajową nr 3 między Bolkowem a Kaczorowem, to tylko i wyłącznie wina kierowców: Kierowcy mają letnie opony i w tych warunkach nie mogą podjechać pod wzniesienia. Jest to rejon górski i tworzą się gigantyczne korki nie z winy braku odśnieżania, ale właśnie winy niedostosowania opon do warunków. Joanna Wąsiel trochę racji ma, ale tym sposobem zawsze można powiedzieć, że zima zaskoczyła nie drogowców, a jedynie kierowców.