Nie żyje mężczyzna, którego samochód wpadł do stawu w Nieboczowach na Śląsku. Wieczorem razem ze swoimi dwoma kolegami przyjechał tam na ryby.

REKLAMA

Na miejscu działania prowadzili strażacy z Wodzisławia Śląskiego i Raciborza oraz specjalistyczna grupa ratowników wodnych z Bytomia.

Po odnalezieniu ciała przez jednego z płetwonurków, rozpoczęto przygotowania do wyciągnięcia zatopionego samochodu. Auto znajdowało się około 4 metrów pod wodą.

Policja mówi wstępnie o nieszczęśliwym wypadku. Na ciele mężczyzny nie było widocznych żadnych zewnętrznych obrażeń.

Kiedy auto wjechało do stawu mężczyzna prawdopodobnie spał w środku. Jak na razie nie wiadomo, dlaczego samochód wjechał do wody.

Gorąca Linia RMF FM jest do Waszej dyspozycji! Przez całą dobę czekamy na informacje od Was, zdjęcia i filmy.

Możecie dzwonić, wysyłać SMS-y lub MMS-y na numer 600 700 800, pisać na adres mailowy albo skorzystać z formularza WWW.

(ph)