Obsada stanowiska prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie wcale nie jest ostatecznie przesądzona. Powołana przez ministra sprawiedliwości Joanna Bitner zamierza w środę poprosić zgromadzenie ogólne sędziów okręgu o opinię na temat swojej nominacji. Jeśli nie uzyska poparcia znacznej większości sędziów, ma złożyć rezygnację. Ustawa o ustroju sądów powszechnych nie przewiduje wydawania takiej opinii, resort sprawiedliwości został jednak o planach prezes Bitner uprzedzony.

REKLAMA

Pozaustawowe głosowanie

Nowa ustawa o ustroju sądów nie przewiduje już udziału sędziów w opiniowaniu prezesów sądów. W sprawie prezesów sądów okręgowych mówi jedynie, że "po powołaniu prezesa sądu okręgowego Minister Sprawiedliwości przedstawia go właściwemu zgromadzeniu ogólnemu sędziów okręgu." Takie właśnie zgromadzenie, zwołane jeszcze przez poprzednią prezes, ma się odbyć za dwa dni. Mimo braku ustawowego wymogu uzyskania akceptacji sędziów okręgu, powołana przez ministra sprawiedliwości we wtorek prezes Joanna Bitner zamierza poprosić członków zgromadzenia o poparcie. Według nieoficjalnych wiadomości, jeśli w zgromadzeniu nie uzyska 2/3 głosów za - zamierza złożyć rezygnację z objętego urzędu.

Apel Iustitii

Przeprowadzając to nieopisane w ustawie głosowanie, prezes Bitner może skorzystać z wyjaśnienia, że dotyczy ono sprawy istotnej dla działania sądu. Weryfikacja poparcia wynika z faktu, że Joanna Bitner jest członkiem stowarzyszenia sędziów Iustitia, które wprost oczekuje od sędziów, by "podczas zgromadzeń, w których prezes jest przedstawiany przez Ministra Sprawiedliwości wyrazić opinię o takiej osobie".

W apelu do swoich członków stowarzyszenie sędziów oczekuje też, że sędziemu ocenionemu negatywnie "etyczne i moralne względy" nie pozwolą na ostateczne objęcie funkcji prezesa. Z tej właśnie wskazówki ma skorzystać przedstawiana członkom zgromadzenia okręgu prezes Sądu Okręgowego w Warszawie.

Resort wie?

Według nieoficjalnych informacji sędzia Bitner miała wręcz wprost uprzedzić resort sprawiedliwości, że zamierza poddać się osądowi sędziów jeszcze przed otrzymaniem nominacji. Sama nominacja oznaczałaby więc, że minister Zbigniew Ziobro musiał zaakceptować tę dodatkową weryfikację powołanej przez siebie prezes, mimo że nie wymaga tego ustawa.

Kluczowe dwie trzecie

Prezes Joanna Bitner oficjalnie odmawia komentarza do informacji na temat planowanego przebiegu środowych obrad zgromadzenia. Według naszych informacji jednak określiła już, że by pozostać na stanowisku oczekuje poparcia 2/3 sędziów okręgu warszawskiego. W skład zgromadzenia ogólnego sędziów, które zbierze się w środę w południe wchodzi 120 sędziów, zatem Joanna Bitner potrzebowałaby poparcia 80 z nich. Jeśli go nie zdobędzie - zgodnie z oczekiwaniami stowarzyszenia Iustitia, którego jest członkiem - ma złożyć rezygnację z objętej we wtorek funkcji prezesa.


(mpw)