Po gwałtownych roztopach na rzekach w kilku regionach ogłoszono stany alarmowe i ostrzegawcze. Na Mazowszu alarm przeciwpowodziowy obowiązuje w dziesięciu gminach. W zachodniej Polsce najgorsza sytuacja jest na Czernej Wielkiej. Z kolei na Lubelszczyźnie przekroczone są stany ostrzegawcze na Bugu, Krznie, Wieprzu i Tyśmienicy.

REKLAMA

W związku z przyborem Wisły w Płocku i w położonym poniżej Nowym Duninowie ogłoszono tam alarm przeciwpowodziowy. Z kolei w Wyszogrodzie i Kępie Polskiej rzeka powoli opada. O godzinie 7 rano w Kępie Polskiej poziom Wisły wynosił 515 cm, czyli 65 cm ponad stan alarmowy, a w Wyszogrodzie 486 cm, czyli 14 cm poniżej stanu ostrzegawczego - poinformowała rzeczniczka starostwa płockiego Dagmara Kobla-Antczak.

Obecnie w siedmiu gminach powiatu płockiego: Wyszogród, Gąbin, Słubice, Słupno, Bodzanów, Mała Wieś i Nowy Duninów obowiązuje alarm przeciwpowodziowy - w sześciu z tych gmin alarm ogłoszono jeszcze wczoraj, natomiast w Nowym Duninowie dziś rano, kiedy nastąpił gwałtowny przybór Wisły.

Poziom wody wzrósł tam już do 220 centymetrów, co oznacza, że do wylania brakuje już tylko 30. Na razie nie zarządzono ewakuacji mieszkańców. Lokalne władze mają jednak pretensje do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej, który ich zdaniem zbyt późno uruchomił lodołamacze, podobno z przyczyn finansowych. RZGW stanowczo zaprzecza, twierdząc, że lodołamacze nie wypłynęły wcześniej, bo nie było takiej potrzeby.

Dziś rano z Włocławka wyruszyło sześć lodołamaczy. Cztery jednostki płyną w stronę Płocka, dwie kolejne rozbijają lód na Zalewie Włocławskim.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

W Płocku kra miejscami wychodzi na brzeg / PAP/Marcin Bednarski /
Alarm przeciwpowodziowy w Płocku i Nowym Duninowie / PAP/Marcin Bednarski /
Kra na Wiśle / PAP/Marcin Bednarski /
W Płocku kra miejscami wychodzi na brzeg / PAP/Marcin Bednarski /
Kra na Wiśle w Płocku / PAP/Marcin Bednarski /
W niektórych miejscach kra wychodzi na brzeg / PAP/Marcin Bednarski /

W Płocku poziom Wisły przekracza obecnie stany alarmowe. Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego zobowiązało mieszkańców i właścicieli firm do zabezpieczenia przed zatopieniem lub usunięcia ze stref bezpośredniego i potencjalnego zagrożenia powodzią, substancji zagrażających środowisku. Według służb przeciwpowodziowych, wczoraj wieczorem zator lodowy, który utworzył się wcześniej na Wiśle w okolicach Kępy Polskiej został zniesiony przez wzbierającą wodę i ruszył w dół rzeki.

/ PAP/Wojciech Pacewicz /
/ PAP/Wojciech Pacewicz /
/ PAP/Wojciech Pacewicz /
/ PAP/Wojciech Pacewicz /
/ PAP/Wojciech Pacewicz /
/ PAP/Wojciech Pacewicz /
/ PAP/Wojciech Pacewicz /

Niebezpiecznie na rzekach zachodniej Polski

Na zachodzie kraju najgorsza sytuacja jest na Czernej Wielkiej. W pobliżu Żagania, gdzie wpływa ona do rzeki Bóbr, stan alarmowy jest przekroczony o blisko czterdzieści centymetrów. Właśnie Bóbr i Odra budzą teraz w Lubuskiem największy niepokój. Podnosi się jednak także stan Warty. W Gorzowie Wielkopolskim wydano zakaz wchodzenia na dolny taras bulwarów. Z kolei w Wielkopolsce najgorzej jest na Noteci i Gwdzie - tam przekroczone są stany ostrzegawcze.

Stany ostrzegawcze na Lubelszczyźnie

Na Lubelszczyźnie stany alarmowe przekroczone są o ponad 20 centymetrów na Krznie w Malowej Górze, o 16 centymetrów na Tyśmienicy w Tchórzewie oraz o 30 centymetrów na Bugu w Dorohusku i Krzyczewie.

Na Wiśle w Dęblinie od wczoraj przybyło 27 centymetrów, ale do stanów ostrzegawczych jeszcze sporo brakuje, natomiast w Annopolu woda zaczęła opadać.