Trzeba systematycznie sprawdzać, czy rodzice zastępczy wypełniają swoje obowiązki - mówi rzecznik praw dziecka Marek Michalak. W tej chwili prawo nakazuje raz, na wstępie sprawdzić, czy rodzina spełnia wszystkie wymogi.

REKLAMA

Rzecznik chce, by osoby, które w pieczy zastępczej wychowują dzieci, najrzadziej raz na 3, a najlepiej na 2 lata przechodziły weryfikację. Badana miałaby być między innymi historia ich kontaktów z dzieckiem, mieliby przechodzić obowiązkowe badania psychiatryczne, czego dziś nie ma nawet przy pierwszej kwalifikacji.

Wnioskuję, zwracam uwagę na te rzeczy, które uważam, że jeszcze lepiej zabezpieczą dziecko w tym procesie kwalifikacyjnym i później w procesie wychowawczym - mówi Marek Michalak. Dodaje, że do Sejmu trafiła właśnie ustawa, która część z tych postulatów będzie regulować. Jak twierdzi, ma być uchwalona do wakacji. Posłowie jednak jeszcze nie rozpoczęli prac nad nią.

Zgodnie z przepisami rodzinie zastępczej powinien pomagać koordynator. Także on powinien ją sprawdzać. W tej chwili prawo pozwala mu mieć pod opieką nawet 30 rodzin zastępczych lub rodzinnych domów dziecka. Marek Michalak przyznaje, że trzeba sprawdzić, czy to nie za dużo. O tym będziemy rozmawiać na Kongresie Rodzicielstwa Zastępczego, za nieco ponad dwa tygodnie - mówi rzecznik. Trzeba się wsłuchać w głos w praktyków. Możemy ustalić liczbę rodzin, ale tak naprawdę życie weryfikuje sytuację. Rodzina też jest rodzinie nierówna - mówi Michalak.

Wczoraj sąd aresztował na trzy miesiące rodziców zastępczych i ich 20-letnią córkę z Łęczycy w woj. łódzkiego, podejrzanych o znęcanie się nad pięciorgiem podopiecznych w wieku od 5 do 13 lat. 59-latkowi i 20-latce zarzucono także pedofilię. Według prokuratury zebrane dowody są "porażające". Mężczyźnie i jego córce grozi kara do 12 lat więzienia, 54-letniej kobiecie - do 5 lat.

Obecnie pełnienie funkcji rodziny zastępczej może być powierzone osobom (małżonkom lub osobie niepozostającej w związku małżeńskim), które m.in. są zdolne do sprawowania właściwej opieki nad dzieckiem. Powinny mieć to potwierdzone zaświadczeniami o braku przeciwwskazań zdrowotnych do pełnienia takich funkcji. Osoby te powinny również m.in. posiadać stałe miejsce zamieszkania i być w stanie zapewnić dzieciom odpowiednie warunki bytowe i mieszkaniowe.

Z danych Koalicji na rzecz Rodzinnej Opieki Zastępczej wynika, że w Polsce jest ponad 12 tys. rodziców zastępczych niezawodowych, ok. 2 tys. - zawodowych oraz 330 rodzinnych domów dziecka.

W przypadku rodzin zastępczych zawodowych jeden z rodziców podpisuje umowę z powiatowym centrum pomocy rodzinie na opiekę nad dzieckiem. Kwota wynagrodzenia jest nie mniejsza niż 2 tys. zł, dodatkowo na każde dziecko przypada 1 tys. zł. W rodzinach niezawodowych rodzice nie otrzymują wynagrodzenia, a jedynie pieniądze na wydatki związane z utrzymaniem podopiecznego.

(mpw)