Premier znów chce rozdawać hojną ręką; chce przeznaczyć państwowe pieniądze dla rolniczych związków zawodowych. Rząd przymierza się do ustawy zapewniającej finansowanie z budżetu reprezentacji polskich związkowców w organizacjach unijnych.

REKLAMA

Organiozacje takie mają one charakter lobbingowy i wpływają na decyzje podejmowane przez Komisję Europejską.

Chcemy zbadać, jak się to odbywa w innych krajach; jak związki zawodowe w innych krajach korzystają z pomocy państwa - tłumaczy premier Marcinkiewicz. A związkowcy są zachwyceni – powołują się na przykłady Holandii czy Portugalii, gdzie budżet w całości finansuje działalność lobbingową na rzecz rolników.

Wojciech Olejniczak, minister rolnictwa w rządzie Belki, pomysł krytykuje. Dzisiaj w taki sposób Kazimierz Marcinkiewicz kupuje przychylność tych organizacji. Cóż to za organizacja pozarządowa, która utrzymywana jest z budżetu państwa. Jednocześnie dodaje, że ustawa jest bardziej w interesie samych związkowców niż rolników.

Można także powiedzieć, że premier w pewien sposób rewanżuje się za wygrane wybory. A w perspektywie są kolejne – samorządowe…