W pierwszej kolejności z tzw. grupy pierwszej szczepione będą osoby, które ukończyły 80 lat, potem osoby powyżej 70 lat - powiedział podczas posiedzenia senackiej Komisji Zdrowia minister zdrowia Adam Niedzielski. Dodał, że ta "hierarchia" szczepień będzie zapisana w rozporządzeniu epidemicznym.

REKLAMA

"Dwa cele przyświecają początkowi, szczególnie akcji szczepiennej. Chcemy zmniejszyć śmiertelność i udrożnić system opieki zdrowotnej. To są naprawdę dwa fundamentalne cele, które przyświecają definiowaniu hierarchii, czy pewnej priorytetyzacji grup, które będą szczepione. Dlatego z grupy pierwszej zaczniemy od osób najbardziej zaawansowanych wiekowo, które w największym stopniu są narażone na ryzyko zgonu" - zaznaczył Adam Niedzielski.

Zdaniem ministra zdrowia, wraz z wiekiem, ryzyko rośnie wykładniczo.

"Powyżej 80. roku życia mówimy o śmiertelności rzędu 20 proc., nawet więcej w niektórych wypowiedziach ekspertów się pojawia. Dlatego na pewno zaczniemy od grupy 80 plus, a następną podgrupą, jeśli można tak powiedzieć, będzie kolejna grupa osób powyżej 70. roku życia i będziemy stopniowo schodzili. Ta populacja osiemdziesięciolatków ma blisko ponad 1,5 mln, więc będziemy zaczynali od góry, jeśli chodzi o to zaawansowanie wiekowe" - wyjaśnił Adam Niedzielski.

Minister zaznaczył też, że grupy priorytetowe będą zapisane w rozporządzeniu epidemicznym. "Tak, żeby oprócz Narodowego Programu Szczepień pojawiła się pewna regulacja, która będzie podstawą formalną do szczepienia. Bo jak pokazują przykłady z ostatnich dni, czy tygodni, nadużywanie pewnego prawa, czy przywileju musi mieć podstawę formalną, by mieć podstawę do tego, żeby być karane" - powiedział szef resortu zdrowia.

Zapisy na szczepienia dla najbardziej zaawansowanych wiekowo osób z pierwszej grupy, m.in. poprzez infolinię 989, mają ruszyć 15 stycznia, a same szczepienia rozpoczną się od 25 stycznia.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Dr Artur Zaczyński o wolnym tempie szczepień: Musimy się nauczyć taśmociągu

Kiedy dzieci wrócą do szkół?

W sprawie powrotu dzieci z klas 1-3 do szkół brane pod uwagę są dwie opcje - przedłużenie aktualnych obostrzeń i nauka zdalna albo uruchomienie nauki stacjonarnej w dwóch województwach najmniej obciążonych pandemią, czyli w świętokrzyskim i małopolskim - powiedział szef MZ Adam Niedzielski.

Zgodnie z rozporządzeniem ministra edukacji i nauki stacjonarne funkcjonowanie szkół, poza pewnymi wyjątkami, zostało ograniczone do 3 stycznia 2021 r. Od 23 grudnia ub.r. do 3 stycznia uczniowie mieli przerwę świąteczną. Od 4 do 17 stycznia trwają ferie zimowe, w jednym terminie dla wszystkich uczniów w całym kraju.

Minister zdrowia, który w poniedziałek uczestniczył w posiedzeniu senackiej Komisji Zdrowia, powiedział później dziennikarzom, że rozważane są dwie opcje, jeśli chodzi o decyzję w sprawie powrotu uczniów klas 1-3 do szkół. Pierwsza to - jak mówił - przedłużenie aktualnych obostrzeń z uruchomieniem szkół w trybie nauki zdalnej.

"Druga opcja, która pojawiła się w piątek na posiedzeniu Rady (Medycznej) dotyczy ewentualnego uruchomienia nauki w klasach 1-3, ale tylko w tych regionach, które w tej chwili wydają się najmniej obciążone dolegliwością pandemii - takie dwa województwa w tej chwili to jest województwo małopolskie i świętokrzyskie" - tłumaczył Niedzielski.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Dr Zaczyński: Pierwsza dawka szczepionki nie chroni nas przed koronawirusem

Minister zdrowia podkreślił, że decyzja ws. szkół będzie opierać się nie tylko na dziennej liczbie nowych zakażeń w Polsce. "Będziemy również brali pod uwagę to, co się dzieje dookoła, bo trudno myśleć, że będziemy zieloną wyspą, w sytuacji, kiedy wszędzie dookoła - w Niemczech, Czechach, Wielkiej Brytanii szczególnie dzieją się rzeczy, które wskazują już na uruchomienie trzeciej fali" - zaznaczył Adam Niedzielski.

Szef KPRM Michał Dworczyk pytany w poniedziałek programie "Tłit" Wirtualnej Polski, kiedy dzieci wrócą do szkół, przekazał, że "w najbliższych godzinach proszę się spodziewać komunikacji w tej sprawie". "Będziemy przedstawiać decyzje, które w tej kwestii zostały podjęte" - oświadczył.