2,5 tysiąca polskich żołnierzy może już oficjalnie jechać do Iraku - zgodę na to wyraził rząd. Swoją misję rozpoczną 9 czerwca i zakończą pod koniec roku. Do ich głównych zadań będą należeć: przywracanie porządku publicznego, ochrona granicy z Arabią Saudyjską i wspieranie odbudowy infrastruktury.

REKLAMA

Za sterowanie międzynarodowymi siłami w irackiej strefie górno-południowej, zarządzanej przez Polskę, będą odpowiedzialni oficerowie z 12. Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej. Tysiąc żołnierzy z tej jednostki będzie stanowić trzon misji stabilizacyjnej.

Dla szczecińskiej "12" wyjazd do Iraku jest ogromnym wyzwaniem, zwłaszcza że dowództwo wojskowe w polskiej strefie na Bliskim Wschodzie oparte będzie właśnie o sztab tej dywizji. Jednak jak mówi major Dariusz Chwaszcza, do takiego zadania żołnierze przygotowywali się wiele lat i teraz będzie okazja, żeby to pokazać: Liczymy się z poważnymi zagrożeniami, wynikającymi z różnic klimatycznych, cywilizacyjnych, kulturowych i z dość trudnej i złożonej sytuacji jaka teraz ma miejsce w Iraku.

W tymczasowych strukturach administracyjnych ma pracować około 40 osób z Polski. Szefem Międzynarodowego Zespołu Koordynacyjnego został profesor Marek Belka. Będzie on odpowiadał za selekcję projektów odbudowy, a więc sposób wydawania pieniędzy.

Foto: Archiwum RMF

08:30