Ponad 600 kilometrów autostrad i prawie 1000 kilometrów dróg ekspresowych zaczniemy budować w przyszłym roku - chwali się Generalna Dyrekcja Dróg. Takie są założenia rządowego planu budowy dróg do 2012 r.

REKLAMA

Na papierze i wykresach, plan wygląda doskonale. Gorzej, gdy weźmie się pod uwagę finanse i problemy z protestami. To właśnie one stają się barierą, o którą mogą potknąć się drogowcy.

Generalna Dyrekcja wciąż ma np. problem z obwodnicą Augustowa. Sześć kilometrów jest wyłączonych z budowy. Z powodu decyzji premiera musimy czekać na wyrok i działać zgodnie z prawem - podkreśla szef Generalnej Dyrekcji Dróg, Zbigniew Kotlarek.