Rząd zapala zielone światło dla zakazu handlu w niedzielę. Jutro Rada Ministrów przyjmie pozytywną opinię o ustawie Solidarności, która jest już w Sejmie.

REKLAMA

Rzecznik rządu przekonuje, że są jednak pewne uwagi do niektórych zapisów ustawy. Chodzi o karę nawet dwóch lat więzienia za handel w niedzielę. Rząd uważa również, że dozwolony powinien być handel on-line, a także sprzedaż z automatów, czego Solidarność też chce zakazać.

Według rządu, z niedzielnego zakazu powinna być wyłączona Poczta Polska.

Poza tym rząd popiera zakaz handlu w niedzielę, nie precyzuje jednak, czy zakaz powinien obejmować jedną niedzielę w miesiącu czy może wszystkie - jak chce Solidarność.

Rząd na razie nie ma wyliczeń jakie będą skutki ekonomiczne zakazu.

Przypomnijmy, że pod koniec lutego br. wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki mówił, że całkowity zakaz handlu w niedzielę raczej nie wchodzi w grę, ale handel niedzielny powinien zostać ograniczony.

Wicepremier pytany o to, jak zapatruje się na projekt zakazujący handlu w niedzielę, powiedział: Moje osobiste stanowisko jest takie, że ten handel powinien zostać ograniczony. A w jakim zakresie? Tu jestem jak najbardziej otwarty na różne formy kompromisu; czy jedna niedziela, czy dwie niedziele, czy trzy niedziele. Może dwie byłoby dobrze.

Wicepremier zwrócił uwagę, że Polska nie jest jedynym krajem, w którym dyskutuje się o zakazie handlu w niedzielę; we Francji czy Niemczech obowiązują one od lat.


(mal)