Okres świąteczny jest spokojny na drogach i nie dochodzi do zbyt wielu wypadków. Zdarzają się jednak wyjątki. W miejscowości Rąbień w woj. łódzkim mężczyzna wjechał rozpędzony na rondo. Uderzył w nasyp i przeleciał samochodem kilkadziesiąt metrów, zatrzymując się na zabudowaniach.

REKLAMA

Wczoraj po godzinie 18:00 doszo do nietypowego zdarzenia w miejsowoci Rbie. 41- letni kierujcy samochodem osobowym wjecha na nasyp ronda i ... polecia wprost na zabudowania przykocielne. Kierowc trzeba byo wydoby z wraku za pomoc hydrauliki. Prawdopodobnie by pijany. pic.twitter.com/xpuQaVbpya

RemizaplApril 13, 2020

Do wypadku doszło około godziny 18 w niedzielę wielkanocną. W Rąbieniu w powiecie zgierskim 41-latek jadący suzuki swift wjechał z dużą prędkością na rondo.

Kierowca uderzył z impetem w nasyp, po czym jego samochód "przeleciał" kilkadziesiąt metrów, zatrzymując się dopiero na zabudowaniach przykościelnych. Po drodze samochód ściął sosnę i przefrunął nad pomnikiem papieskim.

Na miejsce przyjechała straż pożarna, która wyciągnęła kierowcę z samochodu. Od mężczyzny czuć było alkohol. Został zabrany do szpitala.

SPRAWDŹ: Społeczna kwarantanna. W niedzielę policja wystawiła 1004 mandaty