"Dlaczego PiS daje gotówkę? Przecież nie z dobrego serca. Po pierwsze, to nie jest kwestia doceniania ludzi, bo ja też zawsze doceniałem ludzi, tylko żyliśmy w trudnych czasach dla gospodarki światowej" – stwierdził w programie "Onet Rano" były minister finansów Jacek Rostowski. "Dlaczego dają gotówkę? Bo chcą wygrać wybory. A dlaczego chcą wygrać? Bo wiedzą, że popełniono różne przestępstwa" – przekonywał.

REKLAMA

Według Rostowskiego, politykom Prawa i Sprawiedliwości zależy na tym, żeby przekupić wyborców. Wszystkie te ruchy, których normalny człowiek nie rozumie, np. przejęcie Trybunału Konstytucyjnego, zmierzają w kierunku głębokiego ograniczenia tej demokracji. W przyszłości nie będą już tak uzależnieni od wyborców, okaże się że nie mają jednak tak dobrego serca - zapowiedział.

Przyjechałem do Warszawy kilka dni temu i tak pozytywnej reakcji nie spotkałem od lat. Chodzi tu o opozycję demokratyczną. Widzę ludzi, których nie znam, są uśmiechy, podają rękę. Nie czułem tego wcześniej - mówił w rozmowie z Onetem Rostowski. Ta mobilizacja dzieje się nie tylko na poziomie politycznym, ale także na takim osobistym. Tym bardziej trzeba wychodzić do ludzi. Nawet w najmniejszych miejscowościach są ludzie, którzy głosują na KE. Trzeba im dodać otuchy - dodał były minister finansów.

Rostowski był też pytany o to, czy po dojściu do władzy obecna opozycja odbierze Polakom świadczenia przyznane przez Prawo i Sprawiedliwość. Niczego się nie cofnie, bo byłoby to niesłuszne z punktu widzenia pewnego zaufania do państwa i nie do przeprowadzenia - zapewnił.