Uprawomocnił się wyrok wydany przez rosyjski sąd na ukraińską lotniczkę Nadiję Sawczenko. Została ona skazana na 22 lata kolonii karnej. "Zgodnie z wolą naszej klientki nie odwoływaliśmy się od wyroku" - poinformował jeden z adwokatów Ukrainki, Mark Fejgin.

REKLAMA

Według adwokata Sawczenko uważa, że nie jest możliwe osiągnięcie sprawiedliwości w rosyjskich sądach, więc nie widzi ona sensu w apelacji. Lotniczka twierdzi, że sąd jest jedynie wykonawcą woli Kremla.

Sąd w Doniecku w obwodzie rostowskim, na południu Rosji, uznał Sawczenko za winną śmierci dwóch rosyjskich dziennikarzy i skazał ją przed dwoma tygodniami na karę 22 lat pozbawienia wolności. Sawczenko nie przyznała się do winy i twierdzi, że została uprowadzona przez separatystów do Rosji.

Adwokat Mark Fejgin poinformował, że Sawczenko ma zamiar rozpocząć w środę ścisłą, tzw. suchą głodówkę, czyli przestanie przyjmować także napoje.

Rosyjskie media piszą, że obecnie los Sawczenko może się ułożyć według trzech scenariuszy: może zostać przewieziona do kolonii karnej (zgodnie z prawem powinno to nastąpić w ciągu 10 dni od uprawomocnienia się wyroku), może też zostać wymieniona na obywateli rosyjskich przebywających w więzieniach lub aresztach za granicą, lub też zostanie przekazana Ukrainie w celu odbywania wyroku w swoim kraju.

Ukraińskie władze przygotowują stosowne dokumenty, które mają trafić do Moskwy, a które traktują zarówno o przekazaniu Sawczenko Ukrainie, gdzie miałaby odbywać wyrok, jak i o wariancie jej wymiany na konkretnych obywateli rosyjskich - powiedziało agencji Interfax-Ukraina dobrze poinformowane źródło.

Po ogłoszeniu wyroku ukraiński prezydent Petro Poroszenko wyraził gotowość wymiany na Sawczenko żołnierzy rosyjskich sił specjalnych Jewgienija Jerofiejewa i Aleksandra Aleksandrowa, którym na Ukrainie zarzuca się działalność terrorystyczną. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow mówił wówczas, że rozpatrując możliwość wymiany Rosja będzie działała ściśle w zgodzie z prawem. Dodał, że decyzję może podjąć tylko prezydent.

Rosyjskie MSZ twierdziło dotąd, że o przyszłości Sawczenko można będzie rozmawiać dopiero po uprawomocnieniu się wyroku.

(rs)