W 2017 roku będziemy wypoczywać więcej niż w mijającym. Kalendarz przewiduje aż 115 dni wolnych od pracy. Już teraz sprawdzamy, kiedy czekają nas dłuższe weekendy, i podpowiadamy, w które dni najlepiej wziąć urlop!

REKLAMA

Nie wypocząłeś porządnie w Święta Bożego Narodzenia? Nic straconego. Już na początku stycznia nadarzy się pierwsza okazja, by pozwolić sobie na odrobinę lenistwa. W tym roku wolne od pracy Święto Trzech Króli (6 stycznia) przypada w piątek - czeka nas więc pierwszy dłuższy weekend, i to bez konieczności brania urlopu.

Aż dwie okazje do dłuższego wypoczynku pojawią się na wiosnę. Pierwszy przedłużony weekend łączy się ze świętami wielkanocnymi - wolny Lany Poniedziałek przypada 17 kwietnia.

Także w kwietniu rozpoczynamy majówkę - od soboty 29 kwietnia do środy 3 maja: pod warunkiem, że weźmiemy wolne 2 maja. Możemy też zaszaleć i uzyskać... aż 9 dni odpoczynku! Stanie się tak, jeśli weźmiemy urlop jeszcze 4 i 5 maja.

Już w czerwcu kolejna szansa na więcej dni wolnych od pracy. 15 czerwca (czwartek) przypada Boże Ciało: wystarczy wziąć jeden dzień urlopu (16 czerwca), by uzyskać 4 dni beztroskiej laby.

Dłuższy weekend szykuje się w sierpniu - w okolicach Święta Wojska Polskiego i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, które przypadają na wtorek 15 sierpnia. I tym razem wystarczy jeden dzień urlopu (14 sierpnia), by cieszyć się czterema dniami wolnymi od obowiązków.

Wypoczynek warto zaplanować też jesienią. I to nawet pięciodniowy! Stanie się tak, jeśli np. weźmiemy wolne 30 i 31 października, przed przypadającym w środę 1 listopada.

No i wreszcie - przerwa świąteczno-noworoczna. Nie musimy wykorzystywać urlopu, by świętować Boże Narodzenie aż 4 dni (od soboty 23 grudnia do wtorku 26). Jeśli to dla kogoś za mało, to warto wziąć 3 dni urlopu (27-29 grudnia) i wrócić do pracy dopiero we wtorek 2 stycznia! Tym sposobem można cieszyć się wolnością nieprzerwanie, aż przez 10 dni!

(mal)