​Służby polskie i niemieckie zatrzymały 13 osób podejrzanych przerabianie oleju opałowego i smarowego na napędowy. Polski Skarb Państwa przez tę działalność mógł stracić około 22 mln zł, a strona niemiecka - ponad 13 mln euro.

REKLAMA

Jak poinformowała rzeczniczka CBŚP Iwona Jurkiewicz, głównego podejrzanego zatrzymano w Warszawie. Zdaniem służb miał on kierować grupą przestępczą, która przerabiała olej opałowy i smarowy na napędowy, a następnie go dystrybuowali. W jego zatrzymaniu CBŚP wspierali antyterroryści z Komendy Stołecznej Policji.

31-latek został przewieziony do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, gdzie usłyszał zarzuty. Rzecznik prasowy tej prokuratury Maciej Załęski poinformował, że prokuratorzy skierowali do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego.

Oprócz kierowania zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się popełnianiem przestępstw polegających na uszczupleniu zobowiązań podatkowych na terenie Polski i Niemiec, mężczyźnie postawiono też zarzut prania pieniędzy pochodzących z przestępczego procederu w kwocie blisko 2 mln zł oraz 145 tys. euro. Załęski poinformował, że podejrzanemu grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Jak poinformowała Jurkiewicz, CBŚP, przy wsparciu funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej z woj. lubuskiego i mazowieckiego od kilku miesięcy pracowali nad sprawą nielegalnej bazy paliwa usytuowanej na terenie Niemiec.

Dzięki współpracy ze stroną niemiecką ustalono, iż członkowie grupy założyli w Niemczech firmę, która sprowadzała z krajów europejskich olej smarowy. Następnie na terenie bazy paliwowej w Niemczech olej ten był uzdatniany, po czym oficjalnie miał trafiać do odbiorców. Faktycznie na nielegalnych dokumentach był rozprowadzany do odbiorców w Polsce - poinformowała rzecznik.

Dodała, że oferowane przez grupę nielegalne paliwo mogło trafiać na stacje benzynowe oraz do dużych firm transportowych na terenie Polski. Wyjaśniła, że z ustaleń śledczych wynika, iż tygodniowo z Niemiec sprowadzano kilkanaście cystern z nielegalnym paliwem.

Wstępne wyliczenia funkcjonariuszy mówią, że od 2017 roku grupa mogła przemycić około 30 mln litrów nielegalnego paliwa, w efekcie czego polski Skarb Państwa stracił nie mniej niż 22 mln zł. Straty po stronie niemieckiej oszacowano na około 13,7 mln euro.

Zatrzymania w tej sprawie miały miejsce w poniedziałek. Tylko na terenie Polski przeszukano wówczas ponad 50 obiektów.

CBŚP poinformowała, że sprawa ma charakter rozwojowy i śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.