Czarne stroje, ograniczona obsługa - to protest pracowników sądowych. Nie obsługują dziś rozpraw, choć sędziowie nie strajkuje. Tak jest na przykład w sądzie rejonowym przy Wallenroda w Lublinie. Tarnowski sąd przełożył na inne terminy prawie 100 rozpraw. W Krakowie i Nowym Sączu sądy pracują normalnie.

REKLAMA

Niemal w całym kraju protokolanci, asystenci sędziów, sekretarze, kuratorzy, czy woźni sądowi zorganizowali akcję protestacyjną.

W ten sposób walczą o podwyżki.

Tarnowski sąd przełożył na inne terminy prawie 100 rozpraw z powodu strajku pracowników. Informacja o odwołaniu wokandy dotarła do zainteresowanych stron już ubiegłym tygodniu. Wiele osób wzięło dziś urlopy bądź biorą udział w akcji honorowego oddawania krwi. Protestują ponieważ od 7 lat nie otrzymali podwyżek.

W Krakowie i Nowym Sączu sądy pracują normalnie jedynie pracownicy założyli czarne stroje i wywiesili plakaty.

W sądach oprócz sędziów jest zatrudnionych około 35 tysięcy pracowników, którzy nie mieli podwyżki od 2010 roku.

(j.)