Władze Szczecina zgodnie z zaleceniem Centralnego Biura Antykorupcyjnego ścigają osoby, które przed upływem ustawowego terminu pięciu lat sprzedały mieszkania zakupione wcześniej od miasta po wyjątkowo atrakcyjnych cenach. Jak ustalił reporter RMF FM Paweł Żuchowski, teraz ci ludzie muszą oddać miastu udzieloną im wcześniej bonifikatę.

REKLAMA

Szczecińscy urzędnicy zasłaniają się niejasnymi przepisami. Podkreślają, że kiedyś miasto mogło, ale nie musiało domagać się zwrotu bonifikat. Wtedy przyjęli, że nie będą ścigać mieszkańców. Teraz są jednak pewni, że powinni byli to robić.

Pismo o nakazie zwrotu bonifikaty to przed świętami spory problem dla wielu mieszkańców. Część osób chce, byśmy rozłożyli te płatności na raty. Dwie osoby wpłaciły już swoje należności. Z pozostałymi prowadzimy korespondencję - mówi Sebastian Wypych z biura prasowego Urzędu Miasta Szczecina. Warto zaznaczyć, że bonifikaty były wyjątkowo atrakcyjne. Niektórzy mieszkańcy kupione za 17 tys. zł mieszkania sprzedawali za kwotę aż dziesięciokrotnie wyższą.

Sprawa dotyczy ponad trzech tysięcy osób. Do tej pory pisma skierowano tylko do stu, ale kwota, którą miasto odzyska, to prawie 3,5 mln zł. Ogólna suma może więc być zawrotna. Nie jest to procedura łatwa. Musimy prześledzić kilka tysięcy akt - zaznacza Wypych. Warto zaznaczyć, że wszystkim osobom zostaną naliczone odsetki, niektórym nawet za dziewięć lat.