Lubelska prokuratura złożyła pozew o ustalenie ojcostwa małego Białorusina, chorego na mukowiscydozę. Badania DNA potwierdziły, że ojcem 11-miesięcznego Jasia jest Polak.

REKLAMA

Mężczyzna zna wyniki badań, ale do tej pory nie uznał dziecka przed urzędnikiem stanu cywilnego. Bez tego Jaś nie ma szans na polskie obywatelstwo. Chłopczyk nadal przebywa pod opieką lekarzy szpitala w Gdańsku.

Mieszkaniec Lubelszczyzny, którego Białorusinka wskazała jako ojca swojego dziecka zapowiadał w lokalnych mediach, że uzna dziecko w USC. Jak dotąd jednak tego nie uczynił.

Lubelski sąd na wniosek prokuratury, wstrzymał wykonanie orzeczenia o wydaniu dziecka Białorusi. Wzięto pod uwagę głównie stan zdrowia chłopca.