Według opozycyjnych posłów speckomisji, Tomasz Szałek powiedział dziś na przesłuchaniu, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro dzień przed śmiercią Barbary Blidy nakazał mu zebranie materiałów na temat mafii węglowej.

REKLAMA

Informacje te miały zostać ogłoszone na specjalnej konferencji prasowej. Miała się ona odbyć po zatrzymaniu byłej posłanki SLD.

Kilka godzin po spotkaniu ze speckomisją, Szałek potwierdził część relacji posłów. Jak ujawnił, Ziobro dzwonił rzeczywiście do niego w przeddzień zatrzymania Blidy, by jeszcze jako prokurator krajowy przygotował materiały dotyczące afery węglowej.

Zaprzeczał jednak, aby Ziobrze chodziło o zorganizowanie show medialnego w Katowicach. Minister zobowiązał mnie, żebym zebrał informacje na wypadek, gdyby w trakcie tej konferencji był pytany o sprawę afery węglowej.

Problem w tym, że przed zatrzymaniem Blidy, nikt z dziennikarzy nie zajmował się aferą węglową. Temat pojawił się dopiero po tragicznej śmierci posłanki. Posłowie ze speckomisji pozostają przy swojej wersji: Pan minister Ziobro osobiście polecał mu, aby przygotować materiały na konferencję prasową w dniu planowanego zatrzymania pani Barbary Blidy - twierdzi Janusz Zemke z SLD.

Mamy więc słowa Szałka, przeciwko słowom posłów. Prawda zapisana jest w stenogramach przesłuchań, niestety niedostępnych opinii publicznej, przynajmniej na razie.

Speckomisja wyjaśnia okoliczności śmierci byłej posłanki Barbary Blidy oraz akcji Centralnego Biura Antykorupcyjnego w ministerstwie rolnictwa. Prokurator wojskowy Tomasz Szałek miał uczestniczyć w naradzie u premiera przed planowanym zatrzymaniem Blidy.

Ministerstwo Sprawidliwości zaprzecza

Jak poinformowało w specjalnym oświadczeniu Ministerstwo Sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro zaprzecza, że w sprawie zatrzymania Barbary Blidy planowana była konferencja prasowa. Zaprzecza również, że był planowany jakikolwiek jego wyjazd do Katowic w związku z tą sprawą.

Informacje dotyczące sprawy tzw. mafii węglowej zostały przekazane Zbigniewowi Ziobrze już po samobójstwie Blidy. Nie wiedział zwłaszcza, jakie zarzuty będą stawiane poszczególnym osobom, w tym Blidzie oraz które z osób podejrzanych będą zatrzymane. W oświadczeniu czytamy, że kłamstwem jest twierdzenie posła Janusza Zemke, w świetle powyższego, że w związku z zatrzymaniem Pani Blidy Minister planował show medialny.

Była minister zastrzeliła się w kwietniu we własnym domu, podczas próby zatrzymania jej przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

ABW na zlecenie katowickiej prokuratury chciała przeprowadzić rewizję i zatrzymać ją wraz z innymi osobami w śledztwie w sprawie afery w przemyśle węglowym z lat 90. i wręczania przez śląską bizneswoman Barbarę K. korzyści majątkowych osobom pełniącym funkcje publiczne.

Blidzie miał być przedstawiony zarzut pomocnictwa przy wręczeniu korzyści majątkowej prezesowi dawnej Rudzkiej Spółki Węglowej.